18.08.2012 Od Zawratu po Krzyżne czyli Orla Perć

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
adrians_osw
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1176
Rejestracja: 15 sierpnia 2010, 13:22

18.08.2012 Od Zawratu po Krzyżne czyli Orla Perć

Post autor: adrians_osw » 20 sierpnia 2012, 21:21

Trasa: Palenica -> Wodogrzmoty Mickiewicza -> Dolina Pięciu Stawów -> Zawrat -> Kozi Wierch -> Krzyżne -> Dolina Pięciu Stawów -> Wodogrzmoty Mickiewicza -> Palenica

Uczestnicy: i84, Barbórka, gaza, andrzej83, adrians_osw

Spotykamy się na parkingu na Palenicy około 4.30, pierwsze spotykam Łukasza, który przyjeżdża równo ze mną. Niestety już o tej godzinie parkingowy pobiera od nas opłatę. Chwile później dołącza do na Inga, Basia i Andrzej, którzy działają w Tatrach już od środy. Tak, że około piątej, jeszcze po ciemku ruszamy z zamiarem przejścia Orlej Perci.

Obrazek

Po drodze mijamy Siklawę gdzie na chwilę się zatrzymujemy, ale śniadanie (pierwsze ;) ) postanawiamy zjeść przy Wielkim Stawie.

Obrazek

Obrazek

Tutaj niestety Andrzej z Basią postanawiają, że nie idą razem z nami, wybrali nieco krótszą opcję. Mam nadzieję, że uzupełnią relację też o swoje zdjęcia i obserwacje :) W stronę Zawratu ruszamy więc już w trójkę. Towarzysze dobrali mi się wyjątkowo szybcy, gazy nie trzeba reklamować, a Inga pędziła na równi z nim. Na szczęście udało mi się nie zgubić :P Na Zawracie robimy króciutką przerwę i ruszamy na Orlą. Mimo pewnej ilości chmur, pogoda nam sprzyja, i raczy pięknymi widokami.

Obrazek

Obrazek

W dobrych humorach i całkiem szybko dochodzimy do legendarnej drabinki nad Kozią Przełęczą. Ja i Inga pokonujemy ją po raz pierwszy.

Obrazek

Obrazek

Dalej szlak wyprowadza nas na Kozi Wierch gdzie jemy drugie tego dnia śniadanie. Ze szczytu roztaczają się całkiem ładne widoki, ale czas ruszać dalej. Dość szybko docieramy do fragmentu który biegnie Żlebem Kulczyńskiego.

Obrazek

Niestety od tego momentu zaczynają się "korki" które ciągną się przez całe Granaty. Nie zrażenie tym faktem wchodzimy na Skrajnego Granata gdzie jemy śniadanko (trzecie).

Obrazek

Ostatni fragment OP jest już nieco luźniejszy, choć w trudniejszych fragmentach tworzą się małe zatory. Przed nami idą między innymi sympatyczni Czesi. A drobny defekt sprzętu jednego z nich tak rozśmiesza Ingę, że musimy robić kilka minut przerwy, aż przejdzie jej atak śmiechu :lol:

Obrazek

Już do końca dnia śmiejmy się z tego widoku :) Na Krzyżnem robimy pamiątkową fotę i schodzimy do schroniska w piątce. Tam raczymy się takimi pysznościami jak np. smażony ser czy szarlotka. Później czeka nas jeszcze powrót, częściowo już po ciemku.

Obrazek

Dzięki wszystkim za towarzystwo i miło spędzony dzień :spoko:

Fotki:

gaza -> https://picasaweb.google.com/1030915209 ... gNvv9MDRRg

ja -> https://picasaweb.google.com/1091508489 ... rc18082012

Inga -> https://picasaweb.google.com/1082872992 ... q_OLrMmlSQ#
Ostatnio zmieniony 21 sierpnia 2012, 7:41 przez adrians_osw, łącznie zmieniany 1 raz.
--->>>flickr<<<---
Awatar użytkownika
Tidżej
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2626
Rejestracja: 15 listopada 2011, 8:35

Post autor: Tidżej » 20 sierpnia 2012, 21:47

Uwzględniając dojście z/do Palenicy niezły spacerek Wam wyszedł :)
| Gór, co stoją nigdy nie dogonię... |
Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1583
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27

Post autor: gaza » 20 sierpnia 2012, 22:15

tidżej pisze: Uwzględniając dojście z/do Palenicy niezły spacerek Wam wyszedł :)
I całkiem przyjemna pogoda,nie było za ciepło ani też za zimno :)
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Awatar użytkownika
Tidżej
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2626
Rejestracja: 15 listopada 2011, 8:35

Post autor: Tidżej » 20 sierpnia 2012, 22:42

gaza pisze:I całkiem przyjemna pogoda,nie było za ciepło ani też za zimno
To widać po super fotkach :) W takich warunkach można spokojnie cieszyć się atrakcjami szlaku i widokami jakie stamtąd wokół. Ja też trafiem OP w dobrej pogodzie. Miodzio!
| Gór, co stoją nigdy nie dogonię... |
Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1583
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27

Post autor: gaza » 20 sierpnia 2012, 23:09

zwirek75 pisze:Byłem dzień później i nieco krócej :), ale pogodę miałem lepszą
W niedziele byliśmy na Bystrej na OP było zdecydowanie za ciepło ;) i specjalnie wybraliśmy sobotę zwirek75 
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Awatar użytkownika
Inga
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 837
Rejestracja: 20 marca 2010, 0:48

Post autor: Inga » 20 sierpnia 2012, 23:16

to jeszcze parę moich fotek:
https://picasaweb.google.com/1082872992 ... 0550114738

Trochę się ta OP odwlekła, fajnie, że w końcu się udało :)
"Szalony kto sądzi, że ludzkiego szczęścia trzeba szukać w zaspokajaniu pragnień,
przekonany, że dla idących liczy się przede wszystkim dojść do kresu.
A kresu przecież nigdy nie ma."
Antoine de Saint-Exupéry
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2558
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24

Post autor: adamek » 20 sierpnia 2012, 23:16

Wreszcie Wam się udało, to też już któreś podejście :)
adrians_osw pisze:A drobny defekt sprzętu jednego z nich tak rozśmiesza Ingę
Inga co Cię tak rozśmieszyło :zoboc:
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 21 sierpnia 2012, 0:14

No to trzeba mieć nie tylko końskie zdrowie, tylko podziwiać ...
Teraz coś od siebie z soboty, może nie na temat.
Podczas przejścia Świnica - Zawrat - Mały Kozi Wierch miałem wystarczająco czasu, by zrezygnować z dalszej wędrówki OP tego dnia. Sam się zastanawiałem (jak w relacjach innych użytkowników): "co ja robię tu", "mocne postanowienie poprawy", zaś milczące echo oddawało mój zachwyt "mać, mać". Dopełnieniem/apogeum był nocleg w D5SP, gdzie po nieprzespanej nocy (dojazd) i dość męczącym dniu nie dane mi było zasnąć (nocleg z "pościelą", warunki przypominające okres Bieruta/Gomułki), toalety, kolejki do prysznica, ....
W takiej chwili nie sposób wspomnieć na 5* hotel (za porównywalne tylko koszty noclegu, ale to nie Praga), ale od czasu do czasu wariuję, jak to delikatnie o moich wypadach górskich mówi żona.
Do Adamka: defekt widać na zdjęciu - czasem trzeba tyłkiem po skale przejechać, ale musiało być coś więcej widać niż na zdjęciu ...
Awatar użytkownika
GórolJoCi
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 91
Rejestracja: 09 lipca 2010, 12:55

Post autor: GórolJoCi » 21 sierpnia 2012, 1:04

Ja też pobrykałem po Orlej, ale następnego dnia, czyli w niedzielę.
Wyruszyłem po nieprzespanej nocy z Kuźnic o 4-tej rano, ale za to spałem około 1 godziny w pobliżu Zmarzłego Stawu po drodze na Zawrat- spałbym może dłużej, ale obudziły mnie kozice. Do Koziego Wierchu szło się dobrze, bo szlak urozmaicony i temperatura znośna. Później niestety było za gorąco i Granaty trochę mnie znudziły, więc odpuściłem sobie Krzyżne i po Granatach zszedłem do Murowańca po wodę (tą z kranu przed schroniskiem-żeby nie było) i dalej do Zakopca.
A propos wody-usłyszane przed schroniskiem: to co, kupujemy dużą wodę ?
"Góry wysokie..., co im z wami walczyć każe ...?"
Awatar użytkownika
adrians_osw
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1176
Rejestracja: 15 sierpnia 2010, 13:22

Post autor: adrians_osw » 21 sierpnia 2012, 8:20

i84 pisze:Trochę się ta OP odwlekła, fajnie, że w końcu się udało :)
Oj tam, oj tam :P Czekała na odpowiednią porę, a nie odwlekła :lol:
--->>>flickr<<<---
Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1583
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27

Post autor: gaza » 21 sierpnia 2012, 9:42

Ceper widzieliśmy cię w schronisku wybiegłeś z telefonem jak poparzony :D i popędziłeś gdzieś w stronę stawów :)
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 21 sierpnia 2012, 9:58

Ja i wybiegłem? I na dodatek jak poparzony? To nie mogłem być ja ...
Spokojnie mogłem wyjść na spacerek nad staw /przedwieczorny w sobotę oraz o świcie w niedzielę/, owszem i rozmawiałem dość długo przez komórkę ...
To czemu nie zagadałeś słowem "czołem"? Jeszcze nikogo nie ugryzłem na szlaku ...
Awatar użytkownika
Katarynka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 907
Rejestracja: 17 sierpnia 2010, 13:44

Post autor: Katarynka » 21 sierpnia 2012, 10:14

gaza pisze:W niedziele byliśmy na Bystrej
i też fotki będą ? :)

Fajnie Wam się szło, widać po zdjęciach, tak lekko :D
Ja z Anitką (Atiną) cztery lata temu zdobywałam Orlą Perć, udało się do Granatów, ze Skrajnego zeszłyśmy do Murowańca ;)

może się uda kiedyś dokończyć ten szlak ... :>
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1263
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02

Post autor: Han-Ka » 21 sierpnia 2012, 10:20

Katarynka pisze:może się uda kiedyś dokończyć ten szlak
Kasiu, mnie też został do dokończenia odcinek Skrajny Granat-Krzyżne. Pamiętaj o mnie, jak będziesz coś planować, bo to jest taki szlak, na który sama na pewno się nie wybiorę. Może uda się połączyć siły, tak jak na Otargańcach.
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 8261
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 21 sierpnia 2012, 12:24

Widzę, że Orlej już robi się jak na Krupówkach, kolejki. Trzeba będzie tam chyba n nocy chodzić coby tłoku uniknąć.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
ODPOWIEDZ