11 września - Mięguszowicka Przełęcz pod Chłopkiem.

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
tatromaniak
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1116
Rejestracja: 20 czerwca 2009, 15:53

11 września - Mięguszowicka Przełęcz pod Chłopkiem.

Post autor: tatromaniak » 11 września 2012, 22:46

Start z parkingu w Palenicy Białczańskiej - 6,00
Powrót na parking - 18,00

Nad Czarnym Stawem formuje się 3 osobowa grupa szturmowa do wykonania tego konkretnego w tytule zadania.
Na Chłopku dołącza 4 uczestnik i tak do końca dnia miło nam się wędruje w grupie przypadkowo poznanych osób :jupi:

Gorąco polecam tą trasę o średnim stopniu trudności i jestem otwarty na zapytania odnośnie tej wycieczki.

Reszta w mojej foto relacji:

https://picasaweb.google.com/1159132040 ... odChOpkiem
Awatar użytkownika
zbig9
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1812
Rejestracja: 24 sierpnia 2009, 22:36

Post autor: zbig9 » 11 września 2012, 23:19

No Janek... więc jednak trochę zmieniłeś zdanie. :twisted:
Cała trasa "średnio trudna" ?
https://photos.app.goo.gl/zTv3GrRBWM8y8cgn7

''Starość to kwestia decyzji. Ja jeszcze nie podjąłem''
Awatar użytkownika
tatromaniak
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1116
Rejestracja: 20 czerwca 2009, 15:53

Post autor: tatromaniak » 11 września 2012, 23:44

zbig9 pisze:No Janek... więc jednak trochę zmieniłeś zdanie. :twisted:
Cała trasa "średnio trudna" ?
Kiedyś jak bylem młodszy jak to robiłem wydawała mi się trudniejsza technicznie a właściwie do Kazalnicy trochę się daje we znaki a dalej to już spacerek.
A może przez te lata zmienili trasę?

Tylko mi tu Zbyszku nie lukruj czasem :D
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 września 2012, 7:13

O tej trasie to krążą takie mity, że strach czasami czytać :zoboc:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 września 2012, 7:53

Dobromił pisze:O tej trasie to krążą takie mity, że strach czasami czytać :zoboc:
Fakt, zanim zdobyłem MPpCh, to tak się nasłuchałem o niej, że gotowy byłem pisać testament. Jednak nie taki diabeł straszny, przy dobrej pogodzie zero trudności, praktycznie, przy gorszych warunkach faktycznie może być fatalnie.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 września 2012, 8:08

Gavlus75 pisze:przy gorszych warunkach faktycznie może być fatalnie.
I o to chodzi. Ale opisy, które czytałem to nawet przy suchej skale włosy na łbie podnosiły :shock: ... :zoboc:

P.s. Uważam ten szlak za najładniejszy w Tatrach Polskich. Z tych oficjalnych.
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1263
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02

Post autor: Han-Ka » 12 września 2012, 8:44

tatromaniak pisze:jestem otwarty na zapytania
No to ja zapytam :
- na czym polegają te średnie trudności, czyli konkretnie czego mogę się spodziewać na tym szlaku (akurat nie czytałam innych relacji)?
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 września 2012, 9:17

No to ja także zapytam, może być odp na PW, chodzi mi o dość dokładne opisy zejścia, bo wiem tylko "mniej wiecej".
Awatar użytkownika
Tidżej
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2626
Rejestracja: 15 listopada 2011, 8:35

Post autor: Tidżej » 12 września 2012, 9:22

sokół pisze:No to ja także zapytam, może być odp na PW
E tam PW tu więcej osób skorzysta :) Ja chętnie poczytam.
| Gór, co stoją nigdy nie dogonię... |
Awatar użytkownika
zbig9
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1812
Rejestracja: 24 sierpnia 2009, 22:36

Post autor: zbig9 » 12 września 2012, 9:35

Gavlus75 pisze:
Dobromił pisze:O tej trasie to krążą takie mity, że strach czasami czytać :zoboc:
Fakt, zanim zdobyłem MPpCh, to tak się nasłuchałem o niej, że gotowy byłem pisać testament. Jednak nie taki diabeł straszny, przy dobrej pogodzie zero trudności, praktycznie, przy gorszych warunkach faktycznie może być fatalnie.
Zawsze można napisać jakąś historię.... w latach 80-tych, 13 września był piękny słoneczny dzień. I bardzo zimny. Poprzedniego dnia padał deszcz i tak po 15.00 pojawiło się oblodzenie. Plecak był ciężki i niewygodny, buty kiepskiej jakości (głęboki kryzys) a nieprawdopodobnie czyste niebo i zachwycająca barwa coraz mniejszych ples nie poopuszczały myśli o odwrocie.... ceną było 7 szwów na twarzy i złamany nos.
Oczywiście jest to łatwy szlak, jak wszystkie w Tatrach... przy dobrej pogodzie.
https://photos.app.goo.gl/zTv3GrRBWM8y8cgn7

''Starość to kwestia decyzji. Ja jeszcze nie podjąłem''
Awatar użytkownika
tatromaniak
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1116
Rejestracja: 20 czerwca 2009, 15:53

Post autor: tatromaniak » 12 września 2012, 9:49

Han-Ka pisze:
tatromaniak pisze:jestem otwarty na zapytania
No to ja zapytam :
- na czym polegają te średnie trudności, czyli konkretnie czego mogę się spodziewać na tym szlaku (akurat nie czytałam innych relacji)?
Haniu tak to napiszę jak ja to odczułem a chodzi głównie o środkowy odcinek przed Kazalnicą:

1/ Na początku przerażają te głębokie przepaście z lewej strony na Czarny Staw i Morskie Oko ale szybko można się do nich przyzwyczaić bo ludzie z lękiem przestrzeni po prostu nie powinni tam na chodzić.

2/ Są dość strome i nie ubezpieczone kominy skalne z resztkami klamer i trzeba tam być czujnym przy wejściu

3/ Jest tam na pewno trochę łatwiej i bezpieczniej niż na szlaku Granaty - Krzyżne a więc na tym odcinku, który pokonałaś bez przeszkód.

4/ To szlak na dobrą pogodę bo szczególnie istotne są tam suche skały

Drodzy Państwo mogę niestety tylko rozmawiać na temat wejścia na Chłopka
:cry:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 września 2012, 10:00

tatromaniak pisze:Drodzy Państwo mogę niestety tylko rozmawiać na temat wejścia na Chłopka
I chwała Ci za to.
Awatar użytkownika
tatromaniak
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1116
Rejestracja: 20 czerwca 2009, 15:53

Post autor: tatromaniak » 12 września 2012, 10:07

Dobromił pisze:
tatromaniak pisze:Drodzy Państwo mogę niestety tylko rozmawiać na temat wejścia na Chłopka
I chwała Ci za to.
:7:
Awatar użytkownika
Tidżej
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2626
Rejestracja: 15 listopada 2011, 8:35

Post autor: Tidżej » 12 września 2012, 10:11

Dobromił pisze:I chwała Ci za to.
Może i tak, ale po co w takim razie w ogóle sugerować temat?
| Gór, co stoją nigdy nie dogonię... |
Anonymous

Post autor: Anonymous » 12 września 2012, 11:49

Ja na MPpCh wchodziłem w towarzystwie swojej dziewczyny, która owszem lubi góry, chodzi ze mną wytrwale, jednakże jak słyszy, że będą łańcuchy, klamry, niedźwiedzie itp. to widzę przerażenie w jej oczach, ale idzie. Na przełęcz weszła i zeszła bez problemu, na dole powiedziała, że szlak się jej wyjątkowo podobał i nienastręczał większych trudności. Zaznaczę, że warunki były bdb. Z tego co słyszałem zanim rozpocząłem ten "mityczny" szlak to trudności miały się pojawić w jednym kominie w podejściu pod Kazalnicę, i niebezpieczeństwo na galeryjce, która została uszkodzona przez obryw skalny w jednym miejscu, ani przy jednym ani przy drugim nie było strachu ani jakiegokolwiek zagrożenia, no chyba, że spadający kamień (przypomnę, że warunki były idealne). Jedyna zamotka była przy zejściu, ale to był wypadek przy pracy troszę się zagalopowałem i przeoczyłem znak, nie pamiętam, ale było to chyba poniżej Kazalnicy. Siodło przełęczy szerokie także jest gdzie się uwalić i napawać widokami np. na grań Baszt.
Jak ja byłem, para turystów schodziła z przełęczy wariantem na stronę słowacką, nie wiem jak wygląda szlak z tamtej strony, ale chyba zachęcająco. Oficjalnie szlak na stronie słowackiej jest zamknięty dla ruchu turystycznego, wejść można tylko z uprawnionym przewodnikiem.
ODPOWIEDZ