15.01.2012 - Zagubieni na Pilsku

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Anonymous

Post autor: Anonymous » 17 stycznia 2012, 12:29

To ciekawi mnie ile policzą tym dwóm co zamiast do Goryczkowej zeszli do Cichej. Parę dni temu.
Awatar użytkownika
adamek
Moderator
Moderator
Posty: 2559
Rejestracja: 27 stycznia 2011, 12:24

Post autor: adamek » 17 stycznia 2012, 12:57

adamek pisze:Dla rozluźnienia :
Było minęło, teraz zastanówmy się gdzie iść w sobotę lub niedzielę - może na Rysy to nie, ale na Świnicę, są chętni
Udało się :lol: chodziło o rozluźnienie sytuacji

Ja sobie na razie odpuszczam - troszkę jestem przeziębiony
i na Śnieżkę trzeba się przygotować :)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://picasaweb.google.com/adamkostur

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
Awatar użytkownika
aniołek
Turysta
Turysta
Posty: 912
Rejestracja: 23 września 2011, 16:42

Post autor: aniołek » 17 stycznia 2012, 13:42

sokół pisze:Mało tego - cały czas mnie teraz nagabują
Tylko czekać aż jakiś producent GPS się skontaktuje żebyśmy zareklamowali :8) :zoboc:
Vision

Post autor: Vision » 17 stycznia 2012, 14:35

aniolekzbeskid pisze:Tylko czekać aż jakiś producent GPS się skontaktuje żebyśmy zareklamowali :8) :zoboc:
E to do Narciarza się zgłoszą, w końcu to on został bohaterem GPS'u :8) Byle tylko mu nart nie kazali reklamować :twisted:
vatteri pisze:Tak, będę Ci to wypominać do końca życia :twisted:


Eh marny mój los... jakoś będę musiał to znosić :P
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2012, 14:52 przez Vision, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
aniołek
Turysta
Turysta
Posty: 912
Rejestracja: 23 września 2011, 16:42

Post autor: aniołek » 17 stycznia 2012, 14:47

Vision pisze:E to do Narciarza się zgłoszą, w końcu to on został bohaterem GPS'u
no ale wiesz on może zostać Twarzą GPS my wystąpimy w reklamie :twisted: :spoko:

operator do mnie dziś dzwonił z innego numeru ( niż zapisany nie odbierać) i ze stresowałam :8p: z jakimś kitem że mają dla mnie telefon zapewne z GPS :lol: :zoboc:
Anonymous

Post autor: Anonymous » 17 stycznia 2012, 14:53

Ciekawe, kiedy producent butów o sześć numerów za dużych się zgłosi.... :oczynoela:
Awatar użytkownika
aniołek
Turysta
Turysta
Posty: 912
Rejestracja: 23 września 2011, 16:42

Post autor: aniołek » 17 stycznia 2012, 14:57

i dobry weterynarz dla ptoka...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 17 stycznia 2012, 14:59

Justyś obiecała mi darmowe konsultacje, ale coś ostatnio mało Jej tutaj. Czyżby się obraziła na mnie?

Przecież nasze relacje są szczególne!

Może na nastepnym wypadzie będzie, to mnie przebada, choć myslę, że będzie siedzieć cicho jak mysz pod miotłą.

Tym bardziej, jak będzie Vision i ja.
Awatar użytkownika
Pudelek
Turysta
Turysta
Posty: 2923
Rejestracja: 23 czerwca 2008, 17:43

Post autor: Pudelek » 17 stycznia 2012, 15:03

Ta relacja niech będzie przestrogą i nauką dla wszystkich ją czytających. Pokazuje, że nawet Beskid moze być śmiertelnie niebezpieczny, jesli tylko trafimy na splot nieszczęsliwych wydarzeń. Pokazuje, jak ważne jest przygotowanie i odpowiedni ekwipunek. I że zawsze, nawet na najmniejszej i najbezpieczniejszej górce, choćby miała ledwie tysiąc metrów, musisz być gotów na najgorsze. Psychicznie, fizycznie i wyposażeniowo.
ta relacja i ten dramatyzm wcale mnie nie dziwi. Pilsko jest jednak dość wysoką górą jak na Beskidy, a śmierć może czekać w zimie nawet w takim śmiesznym Beskidzie Małym...

nie wiem czy xaga w tym wątku już pisała (widzę, że coś wspomniała), ale na walentynki 2009 podobnie zima pokazała swoje w okolicach Gibasów. Grupa znajomych wyszła nieco za późno na szlak (koło 15), aby dotrzeć do chatki na Gibasach - w normalnych warunkach zajeło by mi to maksymalnie 2 godziny. Tyle, że nikt nie przewidział że napadało tyle śniegu, że zaspy dochodziły do 4 metrów! (sam, idąc z drugiej strony kilka razy wpadłem w śnieg większy ode mnie). Zgubili się na Gibasowym Wierchu, rzut beretem od chatki. Na przeciw wyszedł jeden od nas, wytrawy turysta - najpierw przez godzinę wykopywał się z zasypanej piwnicy, w którą wpadł, potem jakoś ich znalazł, ale drogi powrotnej po śladach nie - śnieg zasypał je w ciągu kilku minut. Błądzili po lesie do 4 rano bodajże (pamięc już nieco zawodzi), czyli policzcie sobie od 15 godziny ile to godzin... w końcu ratunek znaleźli w domu bez gospodarzy, gdzie musieli wybić szybę, aby tam się dostać...

wyekwipowani byli praktycznie standardowo - ale co z tego, skoro gwizdka przez wichurę nie było słychać, komórka nie ma tam zasięgu... GPS-a nikt nie miał (zresztą wiele osób, w tym ja, nadal z niego nie korzysta), nie mieli też kompasu, bo kto bierze w Beskid Mały na 800-900 metrów kompas...

zatem, jak widać, w takich warunkach śmiertelne zagrożenie może czaić się wszędzie
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś"
Awatar użytkownika
aniołek
Turysta
Turysta
Posty: 912
Rejestracja: 23 września 2011, 16:42

Post autor: aniołek » 17 stycznia 2012, 15:08

sokół pisze:Może na nastepnym wypadzie będzie, to mnie przebada, choć myslę, że będzie siedzieć cicho jak mysz pod miotłą.

Tym bardziej, jak będzie Vision i ja.
zaopatrzymy się w stosowne narzędzia chirurgiczne,leki zwiotczające i usypiajace

to zobaczymy kto będzie siedział Cichooo
Vision

Post autor: Vision » 17 stycznia 2012, 15:17

sokół pisze:Ciekawe, kiedy producent butów o sześć numerów za dużych się zgłosi....
To są takie specjalne 2 w 1 nowy patent z rakietami od razu :P
Awatar użytkownika
Ptoszek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1092
Rejestracja: 15 kwietnia 2010, 15:12

Post autor: Ptoszek » 17 stycznia 2012, 15:37

aniolekzbeskid pisze:i dobry weterynarz dla ptoka...
Przegłaś :zly: :zoboc:
"Cisza, wszędzie cisza. Jeszcze chwilę temu rozmawialiśmy ze sobą, żartowali. A teraz słyszą już tylko głuchy dźwięk kamieniającego śniegu, pod którym leżą. I czekają na pomoc. "
Królik
Turysta
Turysta
Posty: 6226
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27

Post autor: Królik » 17 stycznia 2012, 15:40

aniolekzbeskid pisze:i dobry weterynarz dla ptoka...
:ha: :ha: :ha:
Awatar użytkownika
Ptoszek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1092
Rejestracja: 15 kwietnia 2010, 15:12

Post autor: Ptoszek » 17 stycznia 2012, 15:51

Królik pisze:aniolekzbeskid powiedział/-a:
i dobry weterynarz dla ptoka...

Czasem nie bierzcie przykładu z tej OSOBY :olaboga:






:lol:
"Cisza, wszędzie cisza. Jeszcze chwilę temu rozmawialiśmy ze sobą, żartowali. A teraz słyszą już tylko głuchy dźwięk kamieniającego śniegu, pod którym leżą. I czekają na pomoc. "
Awatar użytkownika
Mariusz
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 623
Rejestracja: 28 lutego 2009, 16:58

Post autor: Mariusz » 17 stycznia 2012, 17:11

adamek pisze:Myślę że my zrobiliśmy wszystko/prawie wszystko tak jak należało.
Myślę ze sami wrócilibyście do schroniska gdyby GOPR podał Wam prawidłowy kierunek, ale wydaje mi się że ratownicy chcieli uniknąć dodatkowych problemów, znali Wasze położenie i mieli z Wami kontakt, byłby problem gdyby np po przejściu 500m w śnieżycy stracili z Wami kontakt, lub GPS zwariował co się często zdarza przy takiej pogodzie i nie bylibyście w stanie podać swojego położenia
Co to za telefon, tak z ciekawości :)
Tu króluje zeszłoroczny czas
Na posłaniu z liści buczynowych
Stąd do ziemi dalej niż do gwiazd
ODPOWIEDZ