21-28.08.2010 r. Słowenia - ALPY JULIJSKIE.

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Limonka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 406
Rejestracja: 07 grudnia 2008, 16:21

21-28.08.2010 r. Słowenia - ALPY JULIJSKIE.

Post autor: Limonka » 04 września 2010, 12:45

Mam nadzieję, że jak Leskowiczanka będzie miała już możliwość, zamieści również swoją relację ze zdjęciami i połączymy to w całość :).

Wyjazd w „Julijki” planowałam na ten rok na przełomie września i października. Po zeszłorocznym pobycie zostało jeszcze parę górek, które koniecznie chciałam odwiedzić.
Patrzę na forum, a tu Leskowiczanka zaprasza na wspólny wyjazd :). Jakimś cudem udało przełożyć się urlop i jedziemy :).
Na granicy czekamy na słynnego już bulika z Doris, Leskowiczanką i Staszkiem. Niestety, okazuje się, że „bulikowej” grupie nie udało się w pełni skompletować sprzętu ferrratowego, a my nastawiliśmy się wyłącznie na ferratki. Trudno, rozdzielamy się z przyrzeczeniem, że będziemy w kontakcie i że spotkamy się gdzieś na miejscu.
Tak też, ja, Bikmen i Tknp zostaliśmy sami na placu boju.
Do Trenty dotarliśmy bardzo późnym wieczorem, w ciemnościach lokujemy się na campingu w Trencie, trzeba wypocząć po podróży, bo przecież od następnego dnia czekają na nas górki.

Niedziela: 22.08.2010 r. JALOVEC 2643 m n.p.m.

Uczestnicy: Tknp, Bikmen, Limonka.
Trasa: Trenta (Flori) 962 m – Zavestisce pod Spickom ( 2064 m n.p.m.) – Jalovec ( 2643 m n.p.m.)- Golicica– Trenta (Flori) – ok. 9 godz.

Od rana piękna pogoda, może nawet za ciepło. Wyruszamy z parkingu Flori na końcu drogi w dolinie Zadnia Trenta. Początkowo dość mozolnie idziemy w górę bukowym lasem, na szczęście daje on upragniony cień, co to będzie jak wyjdziemy na grań? Na szlaku nie spotykamy nikogo, aż do połączenia szlaków z przełęczy Vrsic. Okazuje się, że większość ludzi przyszła tylko do schroniska Zavestice pod Spickom, rezygnując z dalszej wędrówki. Tknp też się tam na tyle spodobało, że postanowił tam zostać ;). My jednak z Bikmenem postanowiliśmy sprawdzić ileż to wieszczek czeka na nas na szczycie. Wspinamy się sami, kilka osób jedynie schodzi w dół. Na szczycie jedynie para Słowaków, zawsze obecne wieszczki :) i piękne widoki. Cieszymy się ciszą, spokojem i pięknem gór. Postanowiliśmy schodzić ferratą ścianami Golicicy, dostarcza ona niezapomnianych wrażeń Bikmenowi. Po zejciu na piarżysko wytyczamy swój własny szlak ;), udaje nam się jednak po czasie dotrzeć na trasę prowadzącą do Zadniej Trenty.

http://picasaweb.google.pl/limonka55555 ... 9mZpfKaiQE#

Poniedziałek: 23.08.2010 r. PRISOJNIK 2547 m n.p.m.

Uczestnicy: Tknp, Bikmen, Limonka.
Trasa: Vrsic ( 1611m n.p.m.) – Sovna glava ( 1748 m ) – ferrata Kopiscarjeva pot - Wielkie Prisojnikowe Okno – zachodnia grań Prisojnika – Prisojnik ( 2547 m ) – Gladki rob – Vrsic - ok. 7 -8 godz.

Wyruszamy na szlak przy pięknej pogodzie, wybraliśmy trasę przez Wielkie Okno Prisojnika ( ok. 80 m wys. ). Wspinamy się pod czujnym okiem Ajdovskiej deklicy ( naturalna „płaskorzeźba” kobiecej twarzy na północnej ścianie Prisojnika zdj. nr 2 )
Na trasie spotykamy jedynie kilka osób przewodnikiem, nie szli oni jednak na sam szczyt Prisojnika, a tylko do Wielkiego Okna i potem schodzili gładkim robem do Vrsic.. Stworzyli oni małe „zagadnienie” w słynnym kominie, który początkowo jest pionowy, potem lekko przewieszony, a wyżej stromy i ukośnie przechylony w lewo i dość ciasny. Tam właśnie wspomniana grupa przeciągała swoje plecaki na linie, nam udało się jakoś przecisnąć :).
Dochodzimy do dość ponurego piarżystego kotła pod Wielkim Oknem., wiatr hula tutaj na całego. Zsypujące się spod okna do kotła kamyki dawały wrażenie odgłosu wodospadu. Pionową ścianą okna wychodzimy na zachodnią grań Prisojnika. Na grani i szczycie wciąż smaga nas wiatr, widoki bawią się z nami w „pojawiam się i znikam”. Na szczycie „obowiązkowy” wpis do książki wejść, żarłoczne wieszczki, nasza trójka i tym razem tylko para Niemców.
W drodze powrotnej, w partii graniowej podziwiamy jeszcze widmo Brockenu. A tego ranka właśnie, myślałam o tym zjawisku, że tak często przebywa się w górach, a nie było jeszcze okazji, żeby go doświadczyć. Cała na sza trójka widziała je po raz pierwszy.
Kolejny udany górsko dzień, wracamy zadowoleni na nasz camping w Trencie.

http://picasaweb.google.pl/limonka55555 ... td_hkPGNJA#

Wtorek/środa: 24-25.08.2010 r. ( prawie) Triglav .

Uczestnicy: Tknp, Bikmen, Limonka.
Trasa: Trenta (Na Logu ) 620 m – Korita/Skok – Trzaska koca na Dolicu ( 2151 m n.p.m.) powrót do Trenty . W planie był Dom Platnica ( 2401m n.p.m.) – Triglav – i powrót różnymi ferratami.

Wykorzystując fakt, że nocujemy w Trencie oraz to, że w ubiegłym roku wchodziłam na Triglav z Dol. Vrata, postanawiamy wejść na Triglav mulatierą w żlebie Korita, przenocować w schr. Dom Platnica i następnego dnia wejść na Triglav.
Niestety, tym razem pogoda postanowiła nam spłatać figla. Gdy tylko doszliśmy do schr. Trzasca koca (2152m) – rozpętała się burza, która trwała prawie całą noc. Momentami czułam się jak na jachcie, wiatr był tak silny, że słychać było skrzypienie schroniska. Następnego dnia pogoda nie była pewna. Postanawiamy zejść na dół i nie czekać na jej poprawę, czekają przecież inne górki. ( Bikmen postanawia tu przyjechać z Elą innym razem, ja na Triglavie już byłam, Tknp nie zależy na wejściu na Triglav).
Tego dnia jedziemy na camping w Dovje i odwiedzić wodospad Pericnik w Dol. Vrata. Jest to urocze miejsce, można przejść półką skalną po drugiej stronie wodospadu, mżawkowa kąpiel gwarantowana ;) .

http://picasaweb.google.pl/limonka55555 ... 65Lt3dGWJQ#

Czwartek: 26.08.2010 r. SKRLATICA 2740 m n.p.m.

Uczestnicy: Tknp, Bikmen, Limonka.
Trasa: Dolina Vrata ( Aljazev dom 1002 m n.p.m. ) –Bivak IV(1980 m) - Skrlatica ( 2740mn.p.m.) –Dol. Vrata. – ok .9-10 godz.

Znów mamy piękna pogodę :). Tego dnia „bulikowa” grupa wyruszyła na Triglav. Wchodząc na Skrlaticę pamiętaliśmy o tym i co chwile spoglądaliśmy w kierunku Triglava, który cały dzień górował nad okolicą w pełnym słońcu, chmurki się go nie imały :). Nam dostarczały chwilami niesamowitego spektaklu świateł i cieni. Ze szczytu widać było morze chmur, tylko Triglav w całej okazałości. Pomachaliśmy nawet do Doris, Leskowiczanki i Staszka ;). Zwyczajowo na szlaku niewiele osób, takie wędrowanie i wspinaczka to sama przyjemność. Trasa na Skrlatice nie była tak najeżona zabezpieczeniami jak poprzednie nasze szczyty.
Schodząc mieliśmy nadzieję spotkać się już z Doris, Leskowiczanką i Staszkiem, ale niestety, zeszli z gór trochę później niż my.

http://picasaweb.google.pl/limonka55555 ... Iywt7eP1QE#

Piątek: 27.08.2010 r. Wąwóz Vingtar, Jezioro Bled / Bohinj– wspólne opowieści :)

Uczestnicy: Doris, Leskowiczanka, Staszek, Tknp, Bikmen, Limonka. – wszyscy w komplecie :) :) :)

Kolejny , ostatni już dzień naszego pobytu w Słowenii postanawiamy spędzić wspólnie całą grupą. Spotykamy się wszyscy na campingu w Dovje i jedziemy razem nad Jezioro Bohnij. W okolicach Bledu zwiedzamy malowniczy 1,5km wąwóz Vingtar. Turkusowe wody rzeki Radovna wcinają się w 300 metrowe skały wąwozu, trasę pokonuje się w większości drewnianymi mostkami.
Wieczorem, nad jeziorem, opowieściom nie było końca, humorów nie popsuł nam nawet padający przez całą noc ulewny deszcz. Rano, chmury rozstąpiły się i słońce rozświetliło okolicę. Niestety, czas tak miło spędzony dobiegł końca, pozostały pożegnania i powrót do domu.

http://picasaweb.google.pl/limonka55555 ... 7vee2-_3Mw#

Tak krótki pobyt w Słowenii został wykorzystany maksymalnie na wędrówki górskie (plan został zrealizowany :) ), wspaniałe trasy, mało ludzi na szlakach ( wyjątek z tego co mówiła Doris stanowił zatłoczony Triglav ), a co w tym wszystkim najważniejsze - w doborowym towarzystwie :). Jeszcze raz dziękuję Wam za wspólne wędrowanie, wieczorne biesiadowanie i do następnego spotkania.

Bikmen i dziewczyny, czekamy na Wasze zdjęcia ;)
Awatar użytkownika
adrians_osw
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1174
Rejestracja: 15 sierpnia 2010, 13:22

Post autor: adrians_osw » 04 września 2010, 13:48

Zdjęcia cudne :) Słowenia jest taka czysta i "dzika" czy tylko ze zdjęć odniosłem takie wrażenie?
Awatar użytkownika
Limonka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 406
Rejestracja: 07 grudnia 2008, 16:21

Post autor: Limonka » 04 września 2010, 13:54

Owszem jest piękna, przestrzeń, niezapomniane widoki i niewiele ludzi na szlakach. Można się nacieszyć górami przebywając tam. Jedynie Triglav, jako najwyższa góra Słowenii, standardowo przyciąga tłumy, chociaż jak byłam tam w zeszłym roku, nie można było narzekać. Warto pojechać ;).
Awatar użytkownika
Kobi
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 224
Rejestracja: 27 sierpnia 2010, 16:02

Post autor: Kobi » 04 września 2010, 15:15

Noo jestem pod wrażeniem, zdjęcia piękne!! :)
Awatar użytkownika
zbig9
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1797
Rejestracja: 24 sierpnia 2009, 22:36

Post autor: zbig9 » 04 września 2010, 15:54

Piękne zdjęcia i dużo szczęścia z pogodą.
https://photos.app.goo.gl/zTv3GrRBWM8y8cgn7

''Starość to kwestia decyzji. Ja jeszcze nie podjąłem''
Anonymous

Post autor: Anonymous » 05 września 2010, 13:14

Dajecie radę :spoko:
Przepiękne zdjęcia z wąwozu :brawo:
Awatar użytkownika
Skadi
Turysta
Turysta
Posty: 226
Rejestracja: 16 marca 2010, 16:11

Post autor: Skadi » 05 września 2010, 13:31

Super! Wąwóz przepiękny. I zdjęcia tych gór.. ahh :breakdance:

http://picasaweb.google.pl/limonka55555 ... 7561407346

A to, co to? :D
Awatar użytkownika
Limonka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 406
Rejestracja: 07 grudnia 2008, 16:21

Post autor: Limonka » 05 września 2010, 13:44

camoscio - to salamandra czarna ;)
Awatar użytkownika
bikmen
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 102
Rejestracja: 10 lipca 2008, 10:02

Post autor: bikmen » 05 września 2010, 14:33

To był udany urlop. Dzięki za wspólne chwile. Kilka moich fotek zmieściłem na http://picasaweb.google.com/bikmen60/AlpyJulijskie
Jak się nauczę, to dodam jeszcze kilka krótkich filmików :).
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4570
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11

Post autor: HalinkaŚ » 05 września 2010, 15:20

Ola gratuluję wypadu, zrealizowanych planów w tych przepięknych i malowniczych górach. Zdjęcia(już się powtarzam) cuuuuuudowne :brawo:
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 05 września 2010, 16:28

Limonka, Bikmen przepiękne zdjęcia! Gratuluję udanego wypadu. Oby więcej takich wyjazdów :brawo:
tknp
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 453
Rejestracja: 20 października 2007, 22:36

Post autor: tknp » 05 września 2010, 20:17

bikmen pisze:To był udany urlop.
to był bardzo udany urlop , ciekawe czy Bikmen zabierze mnie tam już za dwa lata ? dziękuje Wszystkim ,,mitakuye oyasin ,,
jestem strażnikiem snów, błękitnego nieba i bezkresnej przestrzeni , słucham wiatru i odgłosów jesiennego deszczu (tknp),,
Awatar użytkownika
Mariusz
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 623
Rejestracja: 28 lutego 2009, 16:58

Post autor: Mariusz » 06 września 2010, 1:48

Gratuluje udanego wyjazdu :)
Tu króluje zeszłoroczny czas
Na posłaniu z liści buczynowych
Stąd do ziemi dalej niż do gwiazd
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 8232
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 06 września 2010, 8:19

Wielkie gratulacje za wspaniałe wejścia :) . Limonka fotki super :) .
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Anonymous

Post autor: Anonymous » 06 września 2010, 15:53

Wspólnie z Doris kompletujemy zdjęcia lada moment powinny się pojawić :D aaaaach zdjęcia macie super ...
Wszyscy wróciliśmy z pięknymi wspomnieniami, jak miło było pobujać w obłokach :D :D :D
ODPOWIEDZ