Zlatohorski Treking - 50 km wędrówki przez Góry Opawskie

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

opawski1
Turysta
Turysta
Posty: 58
Rejestracja: 30 lipca 2019, 20:50

Zlatohorski Treking - 50 km wędrówki przez Góry Opawskie

Post autor: opawski1 » 31 października 2020, 22:24

Zlatohorský Treking
3 października 2020 r.


Obrazek

Zlatohorský Treking to rajd pieszy organizowany już od 43 lat. Polega na pokonaniu kilku tras pieszych od 5 km, przez nocną 25 km po koronną 50 km. Wszystkie biegną szlakami czeskiej części Gór Opawskich. Start i meta tras znajduje się w Miejskiej Informacji Turystycznej w Zlátych Horach. W tym roku wziąłem udział w tej imprezie już po raz dziewiąty, na najdłuższej trasie 8 raz. Rajd do tamtego roku słynął z dobrej pogody, coś jednak przerwało jego passę i w ubiegłym roku zmagaliśmy się z ulewą. Podczas tej edycji nie spadła ani kropla jednak na trasie dokuczał bardzo silny wiatr fenowy, który łamał drzewa…

RELACJA:
Na starcie w IT stawiliśmy o godz 6. Po zapisaniu się i podbiciu karty kontrolnej w zabytkowym kasowniku z godziną 6:09 ruszamy na trasę! Początkowy odcinek pokonujemy jeszcze w ciemnościach ulicami Zlatych Hor, czerwonym szlakiem do stacji kolejowej. Zaraz po starcie zrywa się też silny wiatr… który jeszcze się nasili i będzie towarzyszył nam już do końca. Następnie zielonym szlakiem do skansenu górnictwa złota, w pobliżu Zlatorudnych Mlynów. Wkraczamy na środek pastwiska, do niedawna biegł tędy szlak turystyczny, niestety zmienił się właściciel i szlak na tym odcinku został zlikwidowany. Szkoda, bo był to malowniczy odcinek z widokami. Dziś jednak możemy tędy przejść. Krowy pasące się na pastwisku bacznie się nam przyglądają.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Za Ondřejovicami jeszcze chwila wędrówki przez łąki z bydłem, za plecami czerwono – nad Biskupią Kopą wschodzi słońce przed nami księżyc chyli się ku zachodowi. Dalej podążamy do źródeł Javornej i żółtym szlakiem trawersem Zlatego Chlumu do baru przy Čertovych kamenach, na tym odcinku mijamy pracowników z sadzonkami, będą sadzić las.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Od tego miejsca rozpoczynamy wspinaczkę na Zlatý Chlum. To najtrudniejsze podejście na trasie, ale mi idzie bardzo sprawnie. Na szczycie góry w bufecie I punkt kontrolny i dłuższa chwila odpoczynku. Jemy i posilamy się kofolą.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z Chlumu wybieramy czerwony szlak, którym podążamy do malowniczej wsi Rejviz. Po drodze mijamy świeże wycinki świerków, które dają nowe perspektywy widokowe, szczyty Jeseników schowane są w chmurach – wale fenowym. Prace trwają, więc teren i szlak w niektórych miejscach jest rozwalony, leżą też świeże wiatrołomy. W Rejvizie II punkt kontrolny, kolejna, krótka przerwa. Teraz w ramach wpisowego otrzymujemy batony.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wybieramy żółty szlak przez Kazatelny z charakterystycznymi skałkami w kształcie ambon. Warto dodać, że w pobliżu szlaku podczas II wojny w tym miejscu zrzucano bomby z bombowców lecących na zakłady paliw syntetycznych w Kędzierzynie, o czym świadczą uszkodzone skały - leje w ziemi. Docieramy do samoobsługowego III punktu kontrolnego przy Opavskiej Chacie, czyli musimy sami nabić pieczątkę na kartę kontrolną. Za nami już połowa trasy. Od Chaty podejście asfaltową drogą z zielonymi znakami, potem ścieżką na ruiny zamku Kobrštejn. Dalej bardzo stromym zejściem schodzimy na górskie łąki nad Hornim Udoli. Maszerujemy ponad nimi, niżej pasą się konie a w dolinie dominuje ładna kamienna bryła kościoła św. Jana Chrzciciela w Hornim Udoli.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem przez źródła Opawicy, stokiem Přičnego Vrchu do IV punktu kontrolnego w Heřmanovicach. Dla uczestników przygotowano tutaj kiełbasę i śliwowicę ;). Robimy więc przerwę na posilenie się tym co przygotowali organizatorzy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z Heřmanovic wkraczamy na pastwiska. Widokowy odcinek trasy dziś pokonujemy zmagając się z bardzo silnym wiatrem w plecy, więc trochę nas pcha :P Dalej przez źródło Osobłogi wkraczamy w masyw Vetrnej, lasu tutaj od 3 lat już brak, więc nic nas nie chroni przed wiatrem, żółte trawy ładnie falują na „połoninach”. Ze szczytu schodzimy na przełęcz Petrovy Boudy z V punktem kontrolnym, podbijamy pieczątkę i ruszamy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ostatnią przerwę zarządzamy na szczycie Biskupiej Kopy, który osiągamy po 20 minutach. Pod wieżą pieczątka, obok niej przerwa na czeskie piwo. :P

Obrazek

Z Kopy pozostaje nam już tylko strome zejście, dający po kolanach zielony szlak do Zlatych Hor na metę w informacji turystycznej.

Obrazek

Obrazek0

Trasę pokonujemy w czasie 11 h 48 min. Mimo tego, że było ciepło pogoda nie za bardzo była sprzyjająca, a nawet trochę ekstremalna z powodu wiatru. Jednak jak stwierdziliśmy na koniec, że tegoroczny wiatr i tak był przyjemniejszy niż ubiegłoroczna ulewa trwająca przez 30 km trasy…
Zlatohorski Treking to praktycznie ostatni w roku górski rajd długodystansowy w naszych okolicach. W tym roku bardzo potrzebny i wyczekiwany z powodu odwołania wielu imprez. Na wszystkie trasy rajdu ruszyło łącznie 706 osób.
Czas pokazuje, że odbył się za pięć dwunasta przed kolejnymi szaleństwami i ograniczeniami z powodu wiadomo czego…
Moja strona o Górach Opawskich: http://www.goryopawskie.eu/
Awatar użytkownika
Darek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1330
Rejestracja: 28 października 2011, 20:47

Re: Zlatohorski Treking - 50 km wędrówki przez Góry Opawskie

Post autor: Darek » 31 października 2020, 22:47

Niezła wyrypa ! Imponująca jest też liczba startujących. Zawsze podziwiam uczestników takich eskapad, bo wiem co to znaczy 50 km po górach. Jeżeli na dodatek ktoś ma jeszcze chęć i siłę tworzyć piękne zdjęcia to tym bardziej jestem pod wrażeniem. Szczególnie nastrojowe masz te fotki robione o świcie i tuż po wschodzie słońca :brawo: .
Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
(J. Tuwim)
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 8263
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Re: Zlatohorski Treking - 50 km wędrówki przez Góry Opawskie

Post autor: PiotrekP » 01 listopada 2020, 10:22

Macie zdrowie, gratulacje :brawo: :brawo: :brawo: . Widzę zmiany i tylko nie wiem czy na dobre czy złe. Lasu nie ma, a był.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1265
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02

Re: Zlatohorski Treking - 50 km wędrówki przez Góry Opawskie

Post autor: Han-Ka » 01 listopada 2020, 12:13

Podoba mi się ten samoobsługowy punkt kontrolny - na szlak wkracza nowoczesna technika :D .
Gratuluję kondycji :brawo: :brawo: :brawo: .
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
Kovik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1980
Rejestracja: 18 maja 2010, 22:59
Kontakt:

Re: Zlatohorski Treking - 50 km wędrówki przez Góry Opawskie

Post autor: Kovik » 01 listopada 2020, 18:01

No no 50 km to już coś. Swego czasu zrobiłem najwięcej 36 km i pamiętam, że nogi w dupę mi wchodziły. Tylko, że na garbie miałem 15 kg.
PiotrekP pisze:
01 listopada 2020, 10:22
Widzę zmiany i tylko nie wiem czy na dobre czy złe. Lasu nie ma, a był.
Dla mnie na dobre :) zawsze to jakieś widoki a las z czasem się odrodzi
http://gorolotni.blogspot.com

Życie zaczyna się po trzydziestce
opawski1
Turysta
Turysta
Posty: 58
Rejestracja: 30 lipca 2019, 20:50

Re: Zlatohorski Treking - 50 km wędrówki przez Góry Opawskie

Post autor: opawski1 » 01 listopada 2020, 20:29

Dziękuję :)

Lasów w Górach Opawskich nie ma już od 3-4 lat, wszystkie świerki zeżarł kornik. Po czeskiej stronie kilka szczytów jest jeszcze zalesionych, ale to już kwestia czasu, kiedy to zniknie... Na początku nie mogłem przyzwyczaić się do ogołoconych z drzew gór, teren był też zniszczony przez maszyny. Teraz wszystko zarosło, są widoki, trawa jak na połoninach :)
Moja strona o Górach Opawskich: http://www.goryopawskie.eu/
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6231
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Re: Zlatohorski Treking - 50 km wędrówki przez Góry Opawskie

Post autor: Dżola Ry » 01 listopada 2020, 23:24

opawski1 pisze:
31 października 2020, 22:24
Po zapisaniu się i podbiciu karty kontrolnej w zabytkowym kasowniku
W takim "kasowniku" (zegar kontrolny) potwierdzałam godzinę przyjścia do pracy (i wyjścia z niej) w swoim pierwszym zakładzie. Chyba nawet identyczny!

Dystans kosmiczny! ;) Gratuluję :)

A który to Ty? :kukacz:
Awatar użytkownika
laynn
Turysta
Turysta
Posty: 238
Rejestracja: 07 stycznia 2020, 9:52
Kontakt:

Re: Zlatohorski Treking - 50 km wędrówki przez Góry Opawskie

Post autor: laynn » 02 listopada 2020, 9:26

Jolu ten z niebieską bluzą ;)
ODPOWIEDZ