Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

opawski1
Turysta
Turysta
Posty: 58
Rejestracja: 30 lipca 2019, 20:50

Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: opawski1 » 27 października 2020, 13:03

Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa
26 sierpnia 2020


Obrazek

Wycieczka była jedną z trzech wypadów w okoliczne góry w jednym tygodniu. Padło na Góry Złote lub po czesku Rychlebskie hory, w których mam już schodzone sporo szlaków. Lubię te pasmo, można włóczyć się tutaj całymi dniami i nie spotkać nikogo, szczyty zazwyczaj są zalesione, ale czasem z jakiejś łąki np. po wyludnionej wsi czy skalnego punktu widokowego ukaże się panorama. Najczęściej pojawiam się tutaj w okolicy Borówkowej ponieważ biegną tędy trasy rajdu długodystansowego Rychlebska 50, w którym regularnie uczestniczę od kilku lat. Niestety w tym roku rajd się nie odbył z wiadomych powodów… Są jednak jeszcze miejsca w tym paśmie, w których mnie jeszcze nie widzieli, ta wycieczka właśnie miała pomniejszyć ilość tych miejsc. Pogoda na ten dzień miała być idealna, ciepło, bez opadów z widokami. Tak właśnie było, tylko gdy wysiadamy z auta zrywa się bardzo silny wiatr, który towarzyszy nam już niemal do końca.

Wyruszamy z Przełęczy Lądeckiej leżącej na granicy państwa. Popularny z tego miejsca kierunek to Borówkowa, my jednak obieramy odwrotny i wchodzimy na pas graniczny. Po chwili dołącza do niego zielony szlak, na chwilę schodzę na łąkę z snopami i widokiem po Czarną Górę i Śnieżnik.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie schodzimy na czeską stronę i obijając się o górną część wsi Zalesi docieramy do Leśnego Baru. To drugi leśny bar w tym paśmie, ten jest znacznie skromniejszy i niemal nieznany. Przy dość obfitym źródle w rynnach leżą w puszkach napoje i piwo, w pniu schowane są wafelki. Wisi cennik, za symboliczną opłatą składaną do puszki możemy się posilić. To właśnie czynimy, świetne miejsce, za takie właśnie pomysłowe urządzenia lubię czeskie góry.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na chwilę wracamy na szlak graniczny i schodzimy na przełęcz Černý Kout. Do tej pory wędrowaliśmy „Szlakiem Kurierów Solidarności” czyli trasą, którą w czasach komunistycznych wędrowała, spotykała się i przerzucała przez granicę, prasę oraz ulotki polsko-czechosłowacka opozycja antykomunistyczna. Szlak biegnie granicą przez Góry Złote, na jego trasie znajdują się tablice informacyjne. Przechodzimy na stronę polską i wspinamy się na ruiny Zamku Karpień. Powstanie średniowiecznej budowli datuje się na około 1200 r. choć podania mówią, że miał zatrzymać się tutaj król Bolesław Chrobry podczas najazdu na Czechy w 1003 r. W XIV i XV w. był siedzibą szlachty władającej państewkiem feudalnym obejmującym obszar całej Doliny Górnej Białej Lądeckiej. Pełnił także role strażnicy dla traktów handlowych. Okres wojen husyckich spustoszył budowlę. W 1428 r. dokonano najazdu: zamek spalono wówczas po raz pierwszy by dokończyć zniszczeń trzy lata później. Ostatnim panem zamku był Hynek Krušina z Lichtenburga. Człowiek ten zajmował się rabunkiem i rozbojem, łupiąc regularnie okolicznych mieszkańców i kupców. Przebrał jednak miarę, gdy w 1442 r. najechał i splądrował klasztor w Henrykowie. Wojska połączonych sił miast księstw śląskich rok później najechały w odwecie Karpień, zdobywając go i niszcząc. Opuszczony, na wpół zrujnowany zamek był do 1513 r. siedliskiem rabusiów, dopóki mieszczanie lądeccy nie przegonili ich stamtąd równając z ziemią zamek ostatecznie. Kamień z ruin przez lata służył miejscowej ludności jako budulec. Obecnie po zamku nie zostało wiele, znajdziemy tu fundamenty i trochę kamiennych murów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Schodzimy na przełęcz Rozdroże Zamkowe, stąd odbijamy do kościółka Matki Bożej Zagubionych w wyludnionej wsi Karpno. Obok niego nie dawno stanęła okazała wiata.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie wspinamy się na Trojak (766 m). Znajduje się tu dużo sporych wychodni skalnych. Niektóre tworzą ciekawe kształty i są miejscem dla wspinaczy. Wchodzimy na skałę Trojan z punktem widokowym. Roztacza się stąd piękny widok na niemal całą Kotlinę Kłodzką, w dole miasteczka Stronie Śląskie i Lądek Zdrój, w krajobrazie dominuje bryła Śnieżnika i Czarnej Góry. Postanawiamy trochę posiedzieć na skałach, jednak silny wiatr utrudnia nam dłuższe siedzenie w tym miejscu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu ruszamy, schodzimy do miasteczka Lądek-Zdrój. Jesteśmy w części zdrojowej miejscowości. Najokazalszym budynkiem jest tutaj Zdrój Wojciech z 1680 r. w stylu neobarokowym. W lądeckim uzdrowisku leczy się wodami termalnymi m.in. choroby reumatyczne, neurologiczne i ortopedyczne. Pierwsze wzmianki o leczeniu w tym miejscu pochodzą z XIII w. Chwilkę kręcimy się po uzdrowisku i parku, co zwraca uwagę to duża ilość opuszczonych budynków, zaglądamy też do kościoła zdrojowego NMP na Pustkowiu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wędrujemy dalej do centrum Lądka, znajduje się ono nad Białą Lądecką. Rzekę przekraczamy mostem św. Jana. Kamienna konstrukcja została zbudowana w 1565 r. Co ciekawe zamiast wapna jako spoiwo zastosowano białka jaj kurzych. W 1709 r. na moście pojawiła się figura św. Jana Nepomocena.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wchodzimy na starówkę, dominuje tu kilka budowli: ruiny kościoła ewangelickiego z 1846 r. który spłonął w 1999 r. bryła barokowego kościoła katolickiego Narodzenia NMP. Pośrodku rynku stoi okazały eklektyczny ratusz z wieżą, a obok niego pręgierz i kolumna Trójcy Świętej, wzniesiona przez Michaela Klahra w latach 1739-1741. Rynek otaczają zabytkowe kamieniczki z arkadami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po krótkiej przerwie na rynku opuszczamy Lądek i Głównym Szlakiem Sudeckim wspinamy się do Wójtówki. Tam zostawiamy szlak i wędrujemy w górę miejscowości mijając mini muzeum wiejskie z fajną wiatą, wyżej kościółek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ciągle pniemy się w górę aż osiągamy wywłaszczenie na górskich łąkach z widokami. To teren wyludnionej wsi Wrzosówka. Wieś powstała w 1660 r. jako osada leśna. W 1867 r. zanotowano tu największą liczbę mieszkańców - 115, we wsi istniał też młyn wodny. Od połowy XIX wieku Wrzosówka znalazła się na uczęszczanej przez turystów trasie z Lądka-Zdroju na Borówkową. Po II wojnie gdy osadę opuściła rdzenna ludność Wrzosówka nie została już zasiedlona, zapewne z powodu położenia na wysokości (ok 700 m) i bliskości granicy. Na terenie wsi zostały tylko dwa domy oraz kościółek św. Karola Bromeusza zbudowany w 1820 r. a w 2001 r. odbudowany z ruiny przez okolicznych strażaków.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zachodzi słońce a my bardzo stromo wspinamy się na szczyt Borówkowej (900 m). Wierzchołek od dawna posiada zagospodarowanie turystyczne. Pierwsza wieża widokowa stanęła tu w 1870 r. Kolejna staraniem Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego w 1889 r. Ta zawaliła się po 11 latach i w 1908 r. stanęła tu 3 wieża. W 1929 r. sekcja Javorník MSSGV rozpoczęła budowę schroniska Heidelkoppebaude, ukończoną rok później. Schronisko funkcjonowało do II wojny, w latach 60. zostało zburzone. Czwarta tym razem drewniano-metalowa wieża widokowa na wierzchołku stanęła w 2006 r. Borówkowa była też miejscem konspiracyjnych spotkań polsko-czechosłowackiej opozycji antykomunistycznej. W latach 80. pojawił się tu m.in. Jacek Kuroń czy Vaclav Havel. Robi się powoli ciemno wchodzimy na wieżę. Tutaj wiatr szaleje na całego, wychodzą też ciemne chmury. Mimo, że jest ciemno to jeszcze sporo widać, panorama sięga Gór Opawskich, Śnieżnika z drugiej strony po Ślężę. W dole widać też oświetlone miejscowości i jeziora Paczkowskie, Otmuchowskie i Nyskie. Robię też zdjęcia, za statyw roni barierka na tarasie, ale buja trochę wieżą… ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzimy z wieży, ostatni 4 kilometrowy odcinek trasy na Przełęcz Lądecką pokonujemy w zupełnych ciemnościach z latarkami.

Pokonana tego dnia trasa miała 28 km, choć w większości biegła znanymi już przeze mnie szlakami miejsca takie jak ruiny zamku Karpień, Trojak i Wrzosówkę miałem okazję zobaczyć po raz pierwszy.
Moja strona o Górach Opawskich: http://www.goryopawskie.eu/
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 8263
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Re: Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: PiotrekP » 27 października 2020, 22:11

Dzięki za przypomnienie pięknych teremów. Bardzo dawno tam nie byliśmy i to duży błąd. Trzeba będzie to jak najszybciej nadrobić.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1265
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02

Re: Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: Han-Ka » 28 października 2020, 8:22

PiotrekP pisze:
27 października 2020, 22:11
Bardzo dawno tam nie byliśmy
Na Borówkowej byłam w lipcu, ale bez widoków, więc w zasadzie do powtórki.
Natomiast zainteresowała mnie pierwsza część Waszej trasy. Nie przypuszczałam, że Trojak i jego okolica mają tyle atrakcji. Jak tylko będzie okazja, pójdę tym śladem, dzięki za gotowy przepis na ciekawą wędrówkę :) .
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 8263
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Re: Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: PiotrekP » 28 października 2020, 9:10

Haniu zawsze możemy połączyć siły i razem połazić po Górach Złotych i Bialskich. Można zahaczyć o Śnieżnik.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3159
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Re: Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: jck » 28 października 2020, 9:56

Ja też znam z tych okolic tylko Borówkową, a jak oglądam zdjęcia / czytam opis to wydaje się, że pozostała część jest jeszcze ciekawsza.

PS. Dobra relacja, jak zwykle.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
laynn
Turysta
Turysta
Posty: 238
Rejestracja: 07 stycznia 2020, 9:52
Kontakt:

Re: Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: laynn » 28 października 2020, 11:07

Okolice są super, rok temu byłem pierwszy raz (po górach), choć ja zrobiłem taką ósemkę na Rudawca, Czerniawę i na koniec Kowadło. A właśnie między tymi rejonami wybierałem, tylko na północ od Lądka z Borówkową.
Ale jechałem przez Czechy, od Javornika do Lądka i pięknie tam jest.
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6231
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Re: Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: Dżola Ry » 28 października 2020, 22:40

opawski1 pisze:
27 października 2020, 13:03
docieramy do Leśnego Baru. To drugi leśny bar w tym paśmie, ten jest znacznie skromniejszy i niemal nieznany. Przy dość obfitym źródle w rynnach leżą w puszkach napoje i piwo, w pniu schowane są wafelki. Wisi cennik, za symboliczną opłatą składaną do puszki możemy się posilić. To właśnie czynimy, świetne miejsce, za takie właśnie pomysłowe urządzenia lubię czeskie góry.
Spotykałam się z takimi miejscami na północy Europy. Uwielbiam je najbardziej za to, że wyrażają takie zwyczajne człowieczeństwo, za założenie, że ludzie są dobrzy i uczciwi, za darzenie ich zaufaniem i sympatią.
I tylko martwię się zawsze, żeby nie przechodził tędy żaden cwaniak i i cynik...
Opisane góry póki co, są mi całkowicie obce. Póki co!
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 8263
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Re: Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: PiotrekP » 29 października 2020, 10:17

Jolu zapraszam, jak coś służymy za przewodników :).
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
opawski1
Turysta
Turysta
Posty: 58
Rejestracja: 30 lipca 2019, 20:50

Re: Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: opawski1 » 29 października 2020, 10:44

Polecam Góry Złote na wędrówki, szczególnie tym, którzy jeszcze tam nie byli. Okolice Lądka są bardzo ładne i bez tłumów turystów. Wiele razy chodziłem tam całymi dniami nie spotykałem nikogo. Dalej są jeszcze Góry Bialskie, okolice Nowego Gierałtowa, Bielic, z tego rejonu też mam relację i wrzucę ją dziś ;)
Moja strona o Górach Opawskich: http://www.goryopawskie.eu/
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1265
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02

Re: Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: Han-Ka » 29 października 2020, 13:24

opawski1 pisze:
29 października 2020, 10:44
Dalej są jeszcze Góry Bialskie, okolice Nowego Gierałtowa, Bielic, z tego rejonu też mam relację i wrzucę ją dziś
Trochę w tej okolicy łaziłam, ale przypuszczam, że po przeczytaniu Twojej relacji zapragnę tam wrócić i dokładniej spenetrować te rejony.
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6231
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Re: Góry Złote: Trojak, Lądek Zdrój i Borówkowa

Post autor: Dżola Ry » 01 listopada 2020, 22:51

PiotrekP pisze:
29 października 2020, 10:17
Jolu zapraszam, jak coś służymy za przewodników :).
Najwcześniej za rok. Dopóki pracuję Sudety są dla mnie niedostępne poza wakacjami. No chyba, że na ferie, ale chyba wolałabym te góry poznawać na zielono :) Ewentualnie rudo :)
ODPOWIEDZ