Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 768
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 23 listopada 2019, 20:48

Późnojesienny wypad w Beskid Mały. Parkujemy w Porąbce przy zaporze.
Miało być ładnie, ale w dole było paskudnie, gęsta mgła z której wręcz kapała mżawka.
Jednak na pewnym poziomie zaczęło się intensywnie przecierać.

Obrazek

A tak to wyglądało z góry. Widok na Czupel.

Obrazek

W przeciwną stronę. Kiczora, Bukowski Groń.

Obrazek

Taki mix, bez komentarza, bo zbędny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No fajnie, idziemy dalej, gdzieś obok szlaków, przez Żarnówkę w stronę Chrobaczej.
Miejsce kultu - Grota Matki Bożej z Lourdes ze Świętym Janem Pawłem II - wotum dziękczynne za dar wody. A obok ujęcie wody, takie oficjalne "państwowe".

Obrazek

Wszystko porządnie zrobione. Nie byle jakie rzemiosło, tylko konkretna nieruchomość budowlana. Wiara w narodzie mocna!

Obrazek

Idziemy wyżej - dom, wielki, drewniany, stary, jakby opuszczony,

Obrazek

Chciałem być jak Buba - wchodzimy, oglądamy.

Obrazek

Obrazek

Jeszcze z zewnątrz zauważyłem, że szyby w oknach są poprzestrzelane śrutem. Pomyślałem, wandale myśliwi. Jednak w środku zauważam, że każda szybka w kredensie również ma jedną dziurkę po śrucie, nawet klosze od lamp są podziurawione. Ukochana mówi... pewnie jakiś przesąd, pewnie ktoś tu umarł, demon zamieszkał i tak go próbowali wykurzyć.

Obrazek

Demon wszedł w Tobka...

Obrazek

No nic, idziemy dalej. Pogoda żyleta,

Obrazek

Schronisko na Chrobaczej ładnie wygląda z zewnątrz, ale mamy złe wspomnienia ze środka. Choć podobno coś się w ostatnich latach zmieniło, postanawiamy sprawdzić.

Obrazek

Zmieniło się. Wewnątrz jest fajny klimat. Obsługa jest bardzo miła. Schronisko zamieszkuje pies Felek, a po lewej widać jego ławę. Grzane piwo pyszne - ma prawdziwe dodatki, ciasto drożdżowe wypasione.

Obrazek

Nawet z punktu widokowego pod krzyżem coś widać - przycięli drzewa.

Obrazek

Następnie idziemy na Bujakowski Groń. Też są widoki. Schodzimy na dziko w kierunku zamku Wołek.

Obrazek

Uff... to zejście jest naprawdę dzikie. Od ostatniego razu zdziczało jeszcze bardziej. Natomiast Zamek Wołek - bez zmian - dalej nie ma zamku.

Obrazek

Próbujemy obejść dzikie kawałki dołem i wyjść na Zasolnicę.

Obrazek

Udało się połowicznie - czyli wyszliśmy, ale jakoś nie było mniej dziko. Pochłonęło nam to więcej sił i czasu niż się spodziewaliśmy.

Obrazek

Beskid Mały został odświeżony :)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 768
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 24 listopada 2019, 21:49

Czy ja śpię? Chyba już nie, bo patrzę i widzę ciemność. Która godzina? Trzeba ruszyć gałką oczną i wyostrzyć na wyświetlacz budzika - 3:42. Słyszę jakiś dźwięk i próbuję go zidentyfikować. To Tobi mlaszcze językiem w przedpokoju. Czemu on nie śpi w środku nocy, nie jest zmęczony po wycieczce? A czemu ja nie śpię? Zastanawiam się nad tym, próbuję uporządkować fakty. W pewnym momencie słyszę stukanie pazurków na panelach. Tobi idzie do sypialni. Niemożliwe, żeby mnie usłyszał, ruszałem tylko gałkami ocznymi. Wszedł i usiadł, pewnie lustruje nas wzrokiem. A może kontroluje go demon i teraz chce przeniknąć w kogoś z nas podczas snu. Ruszyłem ręką, Tobi momentalnie stanął obok łóżka i podstawił głowę do głaskania. Nie, to nie demon, demony się tak nie zachowują. Jest 3:46... do licha, czemu nie śpię? Komórkę mam nastawioną dopiero na 3:50, no nic, wstanę te 4 minuty wcześniej.

Ochodzita - wschód i zachód, 2 w 1.
Nigdy nie byłem na Ochodzitej (894). Dość znana góra, szczególnie na FB, ale zawsze mi było jakoś nie po drodze. Można dojechać autem prawie na sam szczyt.

Obrazek

W tle majaczą Tatry, przewalają się przez nie chmury.

Obrazek

Moment wschodu.

Obrazek

Myślałem, że będą tu tłumy, a oprócz mnie są 4 osoby. Sam wschód nie jest szczególnie piękny. Brak mgiełek, brak chmur. Jest zimno i mocno wieje.

Obrazek

Hmm... chyba jednak demon.

Obrazek

Wschód można uznać za zakończony.

Obrazek

Zamiast czekać na zachód, postanawiam się przejść.
Schodzę niebieskim w stronę Zwardonia.

Obrazek

Jest cieplej, są fajne kolorki.

Obrazek

W lesie przymrozek. Brak widoków. Nieciekawie.

Obrazek

Porzucam szlak i wychodzę na Kikulę (844). Tu mi się podoba. Widok w stronę Zwardonia i Rachowca.

Obrazek

Ale idę w stronę przeciwną. Słowackim grzbietem ciągnącym się nad Skalitem.

Obrazek

Cały grzbiet jest widokowy. Jest tu szlak, jakaś infrastruktura... i żadnego turysty.

Obrazek

Bardzo mi się podoba. Łagodne pagórki, sielanka.

Obrazek

Koniec grzbietu.

Obrazek

Nowa autostrada. Prawie nikt nią nie jeździ. Może z 5 samochodów przez 15 minut.

Obrazek

Obrazek

Schodzę w dolinę i wychodzę na grzbiet graniczny w okolicy Szyrokiego Wierchu.

Obrazek

Tu też mi się podoba, choć takie wykoszone łąki sa tylko od słowackiej strony. Od naszej głównie krzaki.

Obrazek

Bliskie spotkanie ze żmiją. Zauważył ją Tobi. Ale ma groźne oko.

Obrazek

Z Siwoniowskiego schodzę bez szlaku do doliny Krężelki i wychodzę na grzbiet ze szlakiem zielonym. Buduje się tu sporo ładnych domów. Podoba mi się taki drewniany. Przez okna widać, że cały dół jest jednym wielkim salonem.

Obrazek

Rozpoczyna się zachód, a ja rozpoczynam podejście na Ochodzitą.

Obrazek

Przejrzystość siada. Taka wieczorna chmurko-mgiełka.

Obrazek

Ale fajnie popatrzeć na oddalone szczyty - Kľak (1351) w Wielkiej Fatrze.

Obrazek

Fajnie, że dni są już krótkie, bo można zaliczyć wschód, zachód, nie zmęczyć się i do domu wcześnie wrócić :)
Awatar użytkownika
bogus bednarski
Turysta
Turysta
Posty: 20
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 9:55

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: bogus bednarski » 04 grudnia 2019, 0:17

Witam. Nie wiem czy to za sprawą psa /psów/ cały Wasz szlak od deski do deski przeszedłem w trzy dni. Ostatni zakończyłem już po północy. Prawie jednym tchem udało mi się zaliczyć wspaniały opis Waszych wypraw.
Będę obserwował dalej. Dzięki za miło spędzony czas z Wami.
Pozdrawiam i możliwie do spotkania na szlaku.
Najlepiej to nic nie robić a potem odpocząć.
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 768
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 06 grudnia 2019, 20:05

bogus bednarski - dziękuję za poświęcony czas. Cieszę się, że się podobało. No to lecę dalej... :)

Na Mikołaja poszliśmy sobie na Pilsko... ale bardzo niestandardową drogą. Od tylca, od słowackiej strony. Trzeba przejechać granicę i skręcić w prawo w stronę wyciągów narciarskich nad wsią Sihelné. Tam zostawiliśmy auto i ruszyliśmy wzdłuż stoku narciarskiego. Nie jest stromy i zapewnia fajne widoki na Babią.

Obrazek

Wyciągi kończą się na wysokości 1000 m. Widok na Pilsko... taki se.

Obrazek

Idziemy drogą, bez szlaku. Prowadzi nas jak po sznurku w górę.

Obrazek

Za plecami Tatry.

Obrazek

Dochodzimy do zielonego szlaku. Las robi się rzadki. Kolorowo.

Obrazek

Śniegu powoli przybywa, robi się zimowo... ale jest to na razie tylko preludium.

Obrazek

Coś widać miedzy drzewami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wchodzimy w strefę kosodrzewiny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Całkiem porządne widoki na Tatry.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Szczytujemy.

Obrazek

Kurcze, naprawdę fajnie widać dzisiaj. Mała Fatra.

Obrazek

Zbliżenie na Rozsutca.

Obrazek

Veľká lúka.

Obrazek

Niżne Tatry - Chopok i Ďumbier.

Obrazek

W szale fotograficznym doznaję hipotermii. Wieje i jest konkretny mróz.

Obrazek

Dla rozgrzewki idziemy sprawdzić jak widać po polskiej stronie.

Obrazek

Lachów Groń, Jałowiec, Beskidek. Jakoś tak mniej piękne.

Obrazek

Wracamy na szczyt.

Obrazek

Mała Fatra pewzentuje się najlepiej.

Obrazek

Wielki Chocz.

Obrazek

Rozpoczynamy powrót i wciąż podziwiamy Tatry, które jakby jeszcze lepiej wyglądały po przesunięciu się słońca bardziej na zachód.

Obrazek

Obrazek

Schodzimy szlakiem niebieskim. U góry mocno zarośnięty kosówką. Potem w lesie idzie szeroką drogą.

Obrazek

Tatry pojawiają się do samego końca.

Obrazek

Pilsko od słowackiej strony szczególnie polecam przy dobrej widoczności :)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: jck » 18 grudnia 2019, 12:13

sprocket73 pisze:
06 grudnia 2019, 20:05
Pilsko od słowackiej strony szczególnie polecam przy dobrej widoczności :)
Co ciekawe, nawet przy dobrej pogodzie raczej tam pustawo. Ja w tym roku odkryłem ścieżkę przez Susavę i Mechy (nawet znakowana) - też bardzo przyjemna wędrówka.

Zdjęcia doskonałe!
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
zbig9
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1753
Rejestracja: 24 sierpnia 2009, 22:36

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: zbig9 » 18 grudnia 2019, 21:47

:brawo: Megazajebiście! Aż się chęci nabiera dupsko wreszcie z fotela podnieść i gdzieś ruszyć. Fajnie, że jeszcze jakieś góry ktoś wrzuca.
https://photos.app.goo.gl/zTv3GrRBWM8y8cgn7

''Starość to kwestia decyzji. Ja jeszcze nie podjąłem''
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 768
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 29 grudnia 2019, 18:55

Wybraliśmy się po raz ostatni w góry... w tym roku.
Podobno zima przyszła. Warto byłoby ją zobaczyć.
Padło na Beskid Mały i krótka trasa z Targanic Nowej Wsi. Krótka, bo prognozowane pełne zachmurzenie, lekkie ciągłe opady, jednym słowem żadna rewelacja, ale w góry ciągnie.

Zabrałem rakiety, ale na miejscu uznałem, że zostaną w aucie. Zaczęliśmy od bezszlakowego wyjścia na Jawornicę.

Obrazek

Na grzbiecie było już całkiem fajnie, zimowo.

Obrazek

Lubię niebieskie niebo i duże kontrasty w słońcu... ale teraz był kimat ;)
Klimat ma to do siebie, że na żywo wygląda dużo lepiej niż na zdjęciach. Więc nam się podobało.

Obrazek

Obrazek

Im wyżej tym bardziej zimowo.

Obrazek

Obrazek

Jednak na samej górze, znowu był tylko klimat.
Tatr nie było widać ;)

Obrazek

W Chatce na Potrójnej zrobiłem podwójnego grzańca. Fajna taka samoobsługa, bo grzaniec wyszedł wyborny. Posiedzieliśmy godzinę. Nikt znajomy się nie przewinął.

Obrazek

Zeszliśmy czerwonym w stronę Kocierzy. Trochę wyślizgany, więc można iść w rakach, w trosce o zdrowie ratowników.

Obrazek

Na koniec czarnym, przez Warownię na Trakcie, zeszliśmy wprost do auta.

Obrazek

Fajna mała, lekka wycieczka. Myślałem, że będzie więcej śniegu, ale to pewnie dopiero od 1000 m, zaczyna się ta prawdziwa zima.
Prognozy mówią coś o ociepleniu. Mam nadzieję, że jeszcze nie permanentnym ;)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 768
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 12 stycznia 2020, 21:41

Dzisiaj piękne okno pogodowe się trafiło. Niestety jakoś nie znalazłem motywacji na góry. Zastanawiałem się, ale zapowiadali, że taka "wiosenna" odwilż się szykuje. Nie miałem ochoty na coś takiego, bo jeszcze prawdziwej zimy nie widziałem. Patrząc dzisiaj na zdjęcia wrzucane przez ludzi wychodzi, że w okolicach Baraniej było całkiem fajnie - białe oszronione drzewa.

Powłóczyłem się w pobliskiej okolicy, na skraju Jury. Było bardzo mało zimowo, ale dość ładnie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na ostatnim zdjęciu w oddali widać budowane osiedle małych domków. Reklamują się, że dom 106 m2 pow. użytkowej + garaż, w stanie deweloperskim, razem z działką 11 arów, kosztuje 365 tys.
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 768
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 24 stycznia 2020, 22:05

We wtorek podobno było ładnie w górach. Niebieskie niebo i białe oszronione drzewa.
Liczyłem, że dzisiaj będzie podobnie, ale oszronione drzewa nie dopisały. Wszystko inne natomiast tak :)
Wyszliśmy z Półrzeczek na Jasień.

Obrazek

Kapliczka na Kutrzycy.

Obrazek

Obrazek

Widok na Gorce.

Obrazek

Oraz na Tatry i bacówkę na Jasieniu, gdzie swego czasu spaliśmy 2x.

Obrazek

Bacówka zmieniła się na lepsze. Ktoś o nią dba.

Obrazek

Dawniej w środku rozpalano ogniska, wszystko było mocno przesiąknięte dymem i ubrudzone sadzą. Teraz jest zakaz palenia ognia. W miejscu paleniska stół oraz nawet ekspozycja zdjęć i garść informacji o wypasie owiec.

Obrazek

Fajnie, że bacówka ma się dobrze. Jest przepięknie położona :)

Obrazek

Następnie przeszliśmy grzbietem w kierunku Mogielicy.

Obrazek

Mimo braku szronu na drzewach, podobało mnie się.

Obrazek

Spotkaliśmy ludzi z psem.

Obrazek

Szliśmy razem jakiś czas, psy szalały :)

Obrazek

Na Polanie Stumorgowej, na wysokości 1000 m objawiły się bazie, w styczniu - cud.
Czy to zasługa Grety, czy może JPII, który intensywnie tędy się przechadzał?

Obrazek

Na wieży wytrzymaliśmy tylko chwilę - mocny lodowaty wiatr.

Obrazek

Przeszliśy jeszcze raz Polanę Stumorgową i zeszliśmy bez szlaku do Półrzeczek.

Obrazek

Taka fajna luźna wycieczka :)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 768
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 08 lutego 2020, 21:51

W końcu mamy białą i słoneczną zimę. Dosypało świeżego śniegu, przewiało chmury i to wszystko w sobotę, nawet urlopu nie trzeba brać :)
Beskid Śląski, jedziemy do Brennej, auto zostawiamy w Hołcynie i bezszlakowo zasuwamy na Horzelicę.

Obrazek

Śniegu mało. Rakiety znowu zostawiłem w aucie. Warunki były takie pół na pół, na niektórych odcinkach przydałyby się, ale na innych zawadzałyby. Z buta dało się bez problemu wszędzie przejść.

Obrazek

Widoki z Horzelicy.

Obrazek

Nawet w Beskidach można się powspinać ;)
Obrazek

Obrazek

Ogólnie jest pięknie.

Obrazek

Ciekawe ujęcie. Widać dwa dość odległe grzbiety. Na pierwszym planie Hala Jaworowa i Kotarz, na drugim Skrzyczne.

Obrazek

Wieża widokowa na Starym Groniu.

Obrazek

I widoki z niej.

Obrazek

Hala Jaworowa.

Obrazek

Zbliżenie na Halę Jaworową. Wybieramy się tam.

Obrazek

Ale najpierw Chata Grabowa.

Obrazek

I grzaniec :)

Obrazek

Idziemy dalej, w kierunku szczytu Grabowa.

Obrazek

Zima coraz fajniejsza.

Obrazek

Takie drzewa lubię :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Hala Jaworowa to ulubione miejsce niektórych górołazów. Ja się do nich zaliczam.
Kilka zdjęć - bez komentarza.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Idziemy dalej grzbietem. Piękna końcówka dnia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Aż dziw bierze, że Przez cały grzbiet Kotarza z Halą Jaworową nie poprowadzono żadnego szlaku. Moim zdaniem to najładniejsze miejsce w Beskidzie Śląskim.
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 768
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 09 lutego 2020, 19:20

W niedzielę mała wycieczka w Beskidzie Małym. Idziemy z Międzybrodzia na Gaiki.
W dole śnieg jest już tylko wspomnieniem.

Obrazek

Za to ptactwo latające po niebie w dużych ilościach.

Obrazek

Pojawia się śnieg, intensywnie topniejący.

Obrazek

Wyżej zima jeszcze się trzyma, ale szron całkowicie zniknął z drzew.

Obrazek

Ciekawa kolorystyka.

Obrazek

Dawno niewidziany kolor zielony.

Obrazek

Zdewastowana kapliczka na Przełęczy U Panienki.
Sprawca chyba miał ze sobą siekierę na tą okazję. Widać było, że bardzo starannie pracował nad miejscem.

Obrazek

Krzyż na Hrobaczej jeszcze stoi.

Obrazek

Fotka instruktażowa do dyskusji nad obuwiem zimowym.

Obrazek

Na koniec widoczki z Żarnówki w stronę Żaru.

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 768
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 16 lutego 2020, 18:07

Czy jest już wiosna?
Dolina Racławki.

Obrazek

Najbardziej zielone są mchy.

Obrazek

Pojawiły się przylaszczki. Pewnie jakiś czas temu, bo niektóre już nawet przekwitnięte.

Obrazek

Obrazek

Wawrzynek Wilczełyko też ma się dobrze.

Obrazek

Buki jeszcze czekają na powrót zimy ;)

Obrazek

A to Babia Góra, najwyższy punkt wycieczki.
Przeczytałem ostatnio poradę, że od października do maja na Babią zawsze trzeba mieć raki lub raczki. Na nogach lub w plecaku.

Obrazek

Kolorystyka "w polach".

Obrazek

A na koniec kąpiel.
Nie wiem tylko czy to jeszcze morsowanie, czy już schładzanie ;)

Obrazek
Sahani
Turysta
Turysta
Posty: 28
Rejestracja: 14 lutego 2020, 21:08

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :) Barania Góra

Post autor: Sahani » 16 lutego 2020, 22:10

Dziś wiało, że hohoho , 20 km i kilka szczytów po drodze w tym Barania Góra.
Wisła Czarne , Barania Góra , Magurka Wiślańska , Gawlas i żółtym szlakiem potem na niebieski. Pętelką. Trasa na spokojnie z takim wiatrem i śniegiem 8h
:hura: nie ma góry nie do zdobycia ale są osoby do których nie idzie dotrzeć.
Fotografia , góry , akwarystyka .
:czytaj: szukam towarzyszy do wspólnych wycieczek co było by raźniej.
Beskid Śląski , Żywiecki , Tatry .
(Bielsko-Biała, 36 zim)
Awatar użytkownika
sprocket73
Turysta
Turysta
Posty: 768
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:06

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: sprocket73 » 15 marca 2020, 20:56

Podczas epidemii należy siedzieć w domu. Ewentualnie można iść na spacer.
No to poszliśmy połazić po Beskidzie Małym. Piękny dzień, bardzo słoneczny.
Człowiek tęskni za zielonym kolorem. Na razie musi wystarczać taki ciemny, od iglaków.

Obrazek

Tam gdzie drzewa liściaste, dominują sraczkowate brązy.

Obrazek

Na Polanie Semikowej całkiem sporo śniegu, zmrożony po ostatniej nocy.

Obrazek

Na Leskowcu całkiem sporo ludzi. Atmosfera trochę dziwna, wszyscy trzymają duże odstępy. Uśmiechają się do siebie z daleka.

Obrazek

Znowu zieleń, tym razem jagodziny.

Obrazek

Forumowy krzyżyk, przy źródle Zimna Woda.

Obrazek

Na koniec trafiły się krokusy, trochę wymęczone po mroźnej nocy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze jedna oznaka wiosny.

Obrazek

Były też widoki na Babią, która stoi niewzruszona.

Obrazek

Obrazek

Przy samochodzie zamieniliśmy parę słów z parą, która też postanowiła spędzić ten dzień w górach. Najważniejsze było to, że przez kilka godzin wróciliśmy do dawnej normalności, kiedy człowieka nie atakują kolejne straszne newsy ilu mamy chorych, jak sytuacja we Włoszech. Bardzo tego potrzebowałem.
Awatar użytkownika
jedrek4
Turysta
Turysta
Posty: 131
Rejestracja: 26 września 2018, 19:27

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Post autor: jedrek4 » 16 marca 2020, 11:40

U mnie wczoraj było ludu, jak w dobry majowy weend. Po śmieciach jakie zostawili zdaje mi się jednak, że przyjechali tylko się napić "w okolicznościach przyrody" :(
ODPOWIEDZ