opolskie wycieczki

Relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową.

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 2420
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: buba » 26 lipca 2024, 16:43

Okolice Górażdży i Gogolina od dawna słyną ze swoich złóż i kopalni kamienia wapiennego - podstawowego surowca do produkcji cementu. Wapienniki i kamieniołomy są więc typowym elementem krajobrazu tych okolic. Na tej wycieczce planujemy więc wyruszyć ich śladem.

Więcej w relacji - https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... azdze.html

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 2420
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: buba » 20 marca 2025, 16:36

W pewien jesienny dzień wybieramy się na wycieczkę śladami opuszczonych wapienników. Z dodatkowych atrakcji jest biwaczek z ogniskiem i nadrzewna huśtawka :)

Więcej w relacji:
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... -2024.html

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 2420
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: buba » 04 kwietnia 2025, 21:10

W sławięcickich lasach za każdym krzakiem siedzi jakiś beton. Omszałe ślady przeszłości napotkamy tu na każdym kroku. W większości są to pozostałości z czasów II wojny światowej, gdy istniał tu obóz pracy przymusowej. Są więc ogromne schrony, wieżyczki strażnicze, wijące się tunele czy jednoosobowe, betonowe jaja.
Więcej w relacji:
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... -2025.html

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 2420
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: buba » 08 kwietnia 2025, 14:15

Tego dnia odwiedzamy dwie opuszczone stacyjki leżące na zlikwidowanej linii kolejowej Syców – Bukowa Śląska.

Więcej w relacji:
https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... orzow.html

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 979
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: pantadziu » 08 kwietnia 2025, 15:12

Co ten KABACZEK tak szybko rośnie. Karmisz go drożdżami??? :)
pozdrawiam
chwilo ... trwaj!!!!!
https://photos.google.com/albums
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 2420
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: buba » 09 kwietnia 2025, 15:47

pantadziu pisze:
08 kwietnia 2025, 15:12
Co ten KABACZEK tak szybko rośnie. Karmisz go drożdżami??? :)
pozdrawiam
Drożdże to tylko czasem babcia do jajecznicy dosypuje ;)

A w ogóle co do rośnięcia - to strasznie szybko ten czas leci! Jakoś tak wrecz za szybko!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 2420
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: buba » 31 marca 2026, 21:12

Busia parkujemy na obrzeżach Starych Siołkowic, wsród piachów i porastających je sosnowych zagajników. Jest ostatni dzień lutego, a pogoda zrobiła się iście wiosenna! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pyliste drogi uchodzą w pola. Wokół płowość traw i przestrzeń. Uwielbiam takie łąkowe tereny, które nie są zagospodarowane rolniczo, nie są zabudowane, nie są używane. Po prostu są :)

Obrazek

Obrazek

Znów wchodzimy na skraj wsi. Jest tu bardzo przyjemna, stara zabudowa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mijamy mostek nad kanałem.

Obrazek

Obrazek

Tory kolejowe.

Obrazek

I docieramy nad stawy po dawnej piaskowni.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na największym z nich zalega jeszcze spora warstwa lodu!

Obrazek

Czasem w krzakach mignie jakaś piękna maszyna!

Obrazek

Z jednej strony jeziorka zrobili oficjalne kąpielisko. O tej porze roku jest tu pusto i cicho.

Obrazek

Dalej podążamy wzdłuż kanałopodobnej rzeczki zwanej Brynica. I znów dominuje w krajobrazie płowość suchych traw. Sypnęły się też pierwsze w tym roku bazie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mostek warto odwiedzić - ale my akurat zmierzamy w inną stronę.

Obrazek

Potem nasze ścieżki wiodą przez pole pokukurydziane.

Obrazek

Ktoś tu jednak chyba czasem chodzi, skoro jest mostek?

Obrazek

Tak docieramy do osady zwanej Młyn. Po obu stronach drogi są stawy, rozlewiska, cieki wodne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mają tu nawet szumiący wodospad!

Obrazek

Jeden z większych stawów cały jest opleciony linkami, na których wiszą powiewające na wietrze wstążki. Nie wiemy jaki jest cel takiej akcji? Może to rodzaj stracha na wróble, żeby ptaki ryb ze stawu nie zjadały?

Obrazek

Po prawej stronie widoczne są zabudowania dawnego młyna.

Obrazek

Budynek jest wyremontowany, ogrodzony i chyba pełni funkcje prywatnego domu. Czy coś w środku zostało "młynowatego" - niestety się nie dowiemy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Inne domy, utopione wśród starych drzew, tworzą fajny klimat leśnej osady.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tuptając przez lasy docieramy nad staw Zielone. Szykowaliśmy sie na tutejszą piaszczystą plażę. Brzeg został jednak zabudowany wiatami, ale nie takimi dla turystów. Teren jest zaszlabanowany i opatrzony tabliczkami w kilku językach, że przypadkowy przechodzień nie jest tu mile widziany i ma spadać skąd przyszedł. Niemiło. Wbić się oczywiście da, jeśli zajdzie potrzeba, ale szlag wie z jakimi debilami przyjdzie się tu ścierać jak przylezą. Nie wiem kto się tym terenem zajmuje, ale wygląda na to, że nikt fajny i godny uwagi.

Obrazek

Niby tu planowaliśmy piknik, godzina jest już odpowiednia. Kabak jest niepocieszony, że na upragnioną grzankę trzeba jeszcze poczekać. Ale mamy w zanadrzu jeszcze jeden stawek - może tam będzie sympatyczniej.

Mijamy ruinki...

Obrazek

Niektóre cechy krajobrazu wyraźnie sugerują, że gdzieś niedaleko znajduje się linia kolejowa ;) Płot z podkładów kolejowych :)

Obrazek

Tuptamy wzdłuż torów.

Obrazek

Obrazek

Po długiej, paskudnej zimie taki pierwszy wiosenny dzień cieszy jak diabli! Każdy zwyczajny kawałek lasu wydaje się rajem! Wszystko pachnie i śpiewa. Powietrze jest miękkie, aromatyczne, każdy oddech wreszcie nie jest wbijającym się sztyletem.

Obrazek

Kolejny staw zwie się Buldog i jest o niebo sympatyczniejszy.

Obrazek

Bardzo dużo uroku dodają mu wyspy.

Obrazek

Obrazek

Z bliska jedna z nich prezentuje się jeszcze lepiej!

Obrazek

Tu też można znaleźć malutką, piaszczystą plażkę.

Obrazek

Trzy wesołe gęby cieszą się do słońca!

Obrazek

Bardzo nam przypada do gustu to jeziorko! Obeszliśmy go praktycznie dookoła, przedeptalismy po groblach i połwyspach, w poszukiwaniu miejsca, gdzie chcemy przysiąść na dłużej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu wybieramy mały cypelek, który już ktoś przed nami użytkował ogniskowo. Nic dziwnego, bo bardzo przytulne miejsce. Bułeczki z serem wreszcie doczekały się na swój czas i miejsce :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wracamy przez tereny piaskowni, a widoki sugerują, że my tu jeszcze wrócimy!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A busio grzecznie czeka pod lasem.

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 979
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: pantadziu » 31 marca 2026, 23:01

Wszystko pięknie, ale ... jak byliście w starych siołkowicach to dlaczemu nie zawitaliścoe do nas - to tylko 7 km. a poza tym widać tylko napisy obrazek, obrazek...
chwilo ... trwaj!!!!!
https://photos.google.com/albums
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 2420
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: buba » 07 kwietnia 2026, 14:15

pantadziu pisze:
31 marca 2026, 23:01
Wszystko pięknie, ale ... jak byliście w starych siołkowicach to dlaczemu nie zawitaliścoe do nas - to tylko 7 km. a poza tym widać tylko napisy obrazek, obrazek...
Jak wędrowaliśmy piechotą to 7 km to jednak spory kawałek!

A o co chodzi z tymi napisami i obrazkami? Że zdjęcia sie nie wyświetlają?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 2420
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: buba » 07 kwietnia 2026, 14:15

To już nasz trzeci wyjazd w rejony Gogolina w poszukiwaniu wapienników. Byliśmy tu już wiosną i jesienią 2024.

Suniemy przez miasteczko, zaglądając w różne miejsca.

Obrazek

Zapuszczamy czasem żurawia w jakieś kamienne podwórka czy zaułki ogrodzone starymi murami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fajny znak! Bardzo przypadł nam do gustu! :)

Obrazek

Jak zwykle zagłębiamy się w pola na wschód od miasta.

Obrazek

Po co znów tu? Po raz trzeci w to samo miejsce? No bo znów podejmujemy próbę przedostania się do ruin wapiennika. W czasie pierwszej wycieczki okazało się, że już tak wybujało wszelakie zielsko, że nie ma szans się przedrzeć przez zagajnik pełen splątanej, kolczastej roślinności. Był kwiecień, ale stan wiosny, której by się nie powstydził koniec maja. No taki był rok. Przyjechaliśmy więc ponownie w październiku, gdy część liści juz opadło, a chaszcze zwiędły. Taaaaaa.... Zwiędły może w Oławie, ale nie tu! Zwarta ściana zieloności śmiała się z nas, wołając, że nie mamy tak ostrej maczety, aby jej zagrozić. Odpuściliśmy więc temat na prawie 2 lata, planując gdzieś w duchu wrócić tu, gdy roślin nie będzie już wcale - i co więcej spróbować obejść największy chaszcz i do wapiennika dostać się od strony przeciwnej. Mamy więc 8 marca i trójkę wędrowców znów na obrzeżach Gogolina, wierzących, że do trzech razy sztuka. Zieloności już wprawdzie zaczynają wypuszczać pierwsze pędy, ale do liści i łanów pokrzyw - jeszcze daleka droga. Mamy więc chyba szansę??

Obrazek

Od tej strony udaje się dotrzeć. Tylko że... wydaje się, że nie ma po co. Tu nic nie ma! Wiedziałam, że to ruina wapiennika a nie cały wapiennik, no ale bez jaj! Tu praktycznie nic nie zostało! Zarośnięta górka i wystaje trochę kamieni, informując, że jednak dobrze trafiliśmy i to jednak jest właśnie TO poszukiwane miejsce.

Obrazek

Obrazek

Ktoś mi kiedyś polecił to miejsce. I to ktoś komu można zaufać. Ponoć ruina miała być super, inna od wszystkich poprzednich wapienników i naprawdę robić wrażenie. Zaczynam więc się zastanawiać czy to np. nie był Prima Aprilis? No bo nie widzę innego rozwiązania...

Nieco zniechęceni obchodzimy pagórek dookoła. No bo skoro już tu jesteśmy. Postanawiam zajrzeć w otwór, acz wiem, że wnętrza wapienników zwykle nie są jakieś bardzo spektakularne.

Obrazek

Otwór jest wąski i trzeba przepełzać. W sumie włazimy tu bez wielkich nadziei...

Obrazek

Obrazek

Komora przed nami rozszerza się na kilka metrów. I na tyle samo wzwyż! Otwieramy gęby coraz szerzej!!!! Wnętrze tego nijakiego pagórka wypełniają kamienne pomieszczenia o półkolistych sklepieniach! Jak podziemia jakiegoś zamczyska, a nie byle wapiennik! Ja pierdziuuuuu!! A tak mało brakowało, że byśmy odeszli z tego miejsca z poczuciem niesmaku i niespełnienia...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wyjście z drugiej strony jest większe i bardziej spektakularne. A myśmy jak durne pełzały po mokrej ziemi i czochrały się w liściach... Ech, na głupotę nie ma rady! ;)

Obrazek

Pagórek okazuje się być takim jakby "wulkanem" i te większe wejścia wgłąb znajdują się w jego wnętrzu. Wygląda to zupełnie jak jakiś stary fort? Albo sztolnie? Z wapiennikiem nie kojarzy mi się w ogóle!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Karolina - dzięki ci wielkie za polecenie tego magicznego miejsca! Jak ja mogłam w ciebie zwątpić??? I to drugi raz (pierwszy jak mnie zabrałaś do galerii sztuki ( https://jabolowaballada.blogspot.com/20 ... iwnej.html ) a ja pomyślałam: "że co???" Tak... Są osoby, które jak cię gdzieś wysyłają - to warto iść bez szemrania z zamkniętymi oczami, nie bacząc na żadne przeciwności losu ani chwilowe wątpliwości :)

Na szczycie pagórka robimy sobie krótki popas. Na herbatkę i jeden batonik dzielony na 3. Miejsce, gdzie się coś wypiło i zjadło, choćby symbolicznie, jest takie bardzej "nasze". Jeszcze bardziej zapada w pamięć i serce :)

Obrazek

Obok nas leży butelka - pełna żywego mchu. Bardzo się zastanawiamy, czy ktoś go tam napchał? Czy jakieś ziarenko samo tam wpadło i potem się tak rozrosło?

Obrazek

Wracać postanawiamy nie tak jak przyszliśmy, robiąc wielki łuk przez pola, ale tą zarosłą drogą, która nas już dwa razy zatrzymała. "Od tyłu" okazuje się nieco bardziej znośna. No ale nic dziwnego, że jest nie do pokonania, gdy roślinność na dobre opanuje świat. Nawet dziś jak szalona targa za włosy, zrywa czapki i drapie jak stado wściekłych kotów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po takowej przeprawie zwykła łąka zdaje się być wielką przestrzenią.

Obrazek

Mijamy tereny jakiegoś dawnego wyrobiska - pewnie pozyskiwano tu wapień dla okolicznych pieców.

Obrazek

Obrazek

Ściany krzaków o trzykolorowych gałązkach.

Obrazek

Obrazek

Dziwnie połamany fragment lasu. Kilkanaście sosen o pniach ukręconych na różnych wysokościach, zwalonych koronami dokładnie w jedno miejsce, tworząc jakby szałas. Jakaś lokalna mini trąba powietrzna? Albo ufo lądowało? ;)

Obrazek

Docieramy na wzgórze zwane Zakrzowska Szpica, jedno z wyższych w tej okolicy. Stoi tu kamienny obelisk, o pochodzeniu którego można znaleźć różne historie i legendy - od zwyczajnych, że to pomnik upamiętniający włączenie Śląska do Prus, po bardziej niesamowite: że to ruiny średniowiecznego zamku, który zapadł się pod ziemię w wyniku klątwy i od tego czasu po okolicznym lesie włóczy się duch kobiety z upiornym psem. Według różnych opowieści można tu też znaleźć tajemnicze tunele prowadzące do okolicznych wsi lub pozostałości zamkowych lochów. Myśmy znaleźli tylko ten kamienny pomnik - może dlatego, że byliśmy za dnia, przy słońcu?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Stemple jak w sztolniowych korytarzach!

Obrazek

Nieopodal można zobaczyć niewielkie pozostałości wieży obserwacyjnej - trójkątny, betonowy murek, latem pewnie w ogóle niewidoczny.

Obrazek

Jest tu też miejsce ogniskowe, fajnie omurowane kamieniami, no ale dziś niestety już zajęte. Musimy więc obejść się smakiem i poszukać innego, bardziej ustronnego miejsca.

Trochę węszymy między skałkami, pokrywającymi część zboczy, ale nic specjalnie ciekawego dla naszych celów nie wpada nam w oczy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wracamy więc pod wapiennik z huśtawką. Miejsce znane i lubiane, sprawdzone na poprzednich wypadach w te rejony.

Obrazek

Obrazek

Podwędzanie w dymie musi być! Dla właściwego zakończenia miłego dnia :)

Obrazek

Obrazek
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
pantadziu
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 979
Rejestracja: 10 kwietnia 2013, 13:51
Kontakt:

Re: opolskie wycieczki

Post autor: pantadziu » 07 kwietnia 2026, 14:30

No fajnie ale tylko częśc obrazków sie wyświetla, reszta to napisy: obrazek,...
chwilo ... trwaj!!!!!
https://photos.google.com/albums
ODPOWIEDZ