Wiadomości z gór odległych

W tym dziale rozmawiamy o górach z całego świata oraz przedstawiamy nasze relacje i zdjęcia z wycieczek zagranicznych. Również tu możesz zapytać o przygotowania, problemy i trudności przy organizowaniu wypraw zagranicznych.

Moderatorzy: adamek, PiotrekP, Moderatorzy

Anonymous

Post autor: Anonymous » 30 stycznia 2008, 12:16

Adam J. zginał na podejsciu do Bazy ...z przepicia ... .
Było by ok :]
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 30 stycznia 2008, 12:28

Dobra, teraz się zaniepokoiłem...ale znalazłem szybkie rozwiązanie. W piątek wieczorem zarządzamy większą grupą lekcje, by ten wypadek Ci się nie przydarzył.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Oscar

Post autor: Oscar » 06 lutego 2008, 12:40

Szkoda że Polacy coś ostatnio odpuścili zimowe wyprawy na niezdobyte jeszcze zimą osmiotysięczniki.

Poza tym orientuje się ktoś czy Piotr Pustelnik w tym roku zamierza ponownie atakować Annapurne ? Gdyby mu się to wreszcie udało zostałby trzecim polskim zdobywcą Korony Himalajów.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 06 lutego 2008, 14:34

Oscar pisze:Poza tym orientuje się ktoś czy Piotr Pustelnik w tym roku zamierza ponownie atakować Annapurne ? Gdyby mu się to wreszcie udało zostałby trzecim polskim zdobywcą Korony Himalajów.
Tak, planuje. Nie umiem teraz znaleść tego artykułu, ale już jakiś czas temu pojawił się w sieci. To miał być znowu jakiś łączony wyjazd: dwie albo trzy góry.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Oscar

Post autor: Oscar » 07 lutego 2008, 16:04

Nie tylko K2. Czeka w sumie 6 szczytów, ale K2 jest z nich najbardziej prestiżowe.
Awatar użytkownika
janek.n.p.m
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2034
Rejestracja: 07 października 2007, 12:43

Post autor: janek.n.p.m » 07 lutego 2008, 17:22

Oscar pisze:ale K2 jest z nich najbardziej prestiżowe.
I nie zdobyte w zimie :cry:
"Żaden zjazd przygotowaną trasą narciarską nie dostarcza tak głębokiego przeżycia jak, najkrótsza nawet, narciarska wycieczka. Wystarczy, że zjedziecie na nartach z przygotowanej trasy, a potem w dziewiczym śniegu nakreślicie swój ślad. Jaką radość, jaki entuzjazm wywoła spojrzenie za siebie, na ten ślad na śniegu, na to małe dzieło sztuki!? To może pojąć jedynie sam jego autor". T. Hiebeler
Oscar

Post autor: Oscar » 07 lutego 2008, 17:29

No przeciez właśnie o tym mówimy 8)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 09 lutego 2008, 9:43

Nigdy nie miałem okazji spotkać Janne osobiście, jednakże sporo maili przekrążyło pomiędzy nami, zatem pozwolę sobie na nieco prywaty:

http://www.mounteverest.net/news.php?news=16959
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 11 marca 2008, 13:13

:) swoją drogą.. może udałoby się w przyszłym roku coś wspólnie zaplanować. Mówię, o jakimś medialnym przedsięwzięciu, typu tryptyk himalajski, coś co moglibyśmy zrobić w górach wysokich.

Skład zasadniczo jest. Mam 3 qmpli z którymi jadę na kaukaz, będziemy mieć doświadczenie, :)

np. wypad w Karakorum na jakiś nowy, niezdobyty szczyt, lub szczyty.

W klubie KW Kraków jest takich chłopak, który rok temu był w karakorum :)
Mówił, że dość proste jest, zorganizowanie takiej wyprawy :)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 11 marca 2008, 13:39

Jest to jakieś rozwiązanie i wartoby się nad nim zastanowić.
Ja tam specjalnie doświadczony z Radkiem nie jestem, mam nadzieję, że jeśliby Kaukaz w tym roku też wypalił i te plany się zrealizowały to coś bylibyśmy w stanie zdziałać.
Wybrać rejon, coś ciekawego, nagłośnić, poszukać sponsorów. Szkoda, że akurat Karakorum, bo tam najmniej wspinania, które mnie by interesowało, ale dałoby się pewnie coś ciekawego wybrać. Nam z Radkiem od jakiegoś czasu chodzi po głowie góra po drugiej stronie ziemskiego globu: mało znana, z piękną, nietkniętą ludzką stopą ścianą...
Na summitpost jest jeden Polak, który byl ostatnio w Karakorum na czymś nowym- ale nic nie urobili.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 11 marca 2008, 14:11

hmm.. co to za góra... :) może coś dałoby się zrobić :)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 11 marca 2008, 14:16

http://www.summitpost.org/images/original/127345.jpg

Droga narzuca się sama, strasznie mnie kręcą takie kuluary.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 11 marca 2008, 14:52

:) mnie się podoba.. to kiedy zabieramy się za planowanie i zdobywanie sponsorów :)
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3135
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 11 marca 2008, 15:00

Problemy są wielorakiej natury: po pierwsze muszę pocwiczyć wspinanie z dwoma dziabami, nie miałem w tej kwestii zbyt dużego doświadczenia: na taką drogę jak ta chciałbym mieć za sobą Dreiselwand na Lenzspitze, Kluckera- Nerudę na Lyskamm, Palavicinrinne na Grossglocknerze, albo coś w tym stylu- to jest do zrobienia. Po drugie chciałbym wejść gdzieś wyżej niż Mont Blanc- boję się trochę wysokości. Po trzecie: to jest do robienia w styczniu/lutym bo wtedy tam jest lato. Ogólnie piękny plan do połączenia np z japońską drogą na Mercedario. Warto się nad tym zastanowić, bo to naprawdę rejon godny uwagi. Jakby nas było więcej niż tylko ja i Radek możnaby pomyśleć o zorganiziwaniu takiego wyjazdu- trochę pokombinować, poszukać pieniędzy...i byłoby pięknie.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
janek.n.p.m
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2034
Rejestracja: 07 października 2007, 12:43

Post autor: janek.n.p.m » 11 marca 2008, 21:10

jak się zdobywa sponsorów ?
"Żaden zjazd przygotowaną trasą narciarską nie dostarcza tak głębokiego przeżycia jak, najkrótsza nawet, narciarska wycieczka. Wystarczy, że zjedziecie na nartach z przygotowanej trasy, a potem w dziewiczym śniegu nakreślicie swój ślad. Jaką radość, jaki entuzjazm wywoła spojrzenie za siebie, na ten ślad na śniegu, na to małe dzieło sztuki!? To może pojąć jedynie sam jego autor". T. Hiebeler
ODPOWIEDZ