Wiadomości z gór odległych

W tym dziale rozmawiamy o górach z całego świata oraz przedstawiamy nasze relacje i zdjęcia z wycieczek zagranicznych. Również tu możesz zapytać o przygotowania, problemy i trudności przy organizowaniu wypraw zagranicznych.

Moderatorzy: adamek, PiotrekP, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 27 września 2010, 12:18

Patrycja pisze:http://fakty.interia.pl/swiat/news/fran ... ca,1523287,


Francja: Wypompują wodę spod alpejskiego lodowca

Ogromne jezioro, które utworzyło się pod lodowcem na Mont Blanc, ma zostać osuszone, żeby zapobiec powtórzeniu się powodzi sprzed ponad 100 lat, która zabiła 175 ludzi.

Przystąpiono do wiercenia w lodowcu Tete Rousse otworów w ramach przygotowań do wypompowania 65 tys. metrów sześciennych wody - poinformował w środę Jean-Marc Peillex, mer alpejskiego miasteczka Saint-Gervais-les-Bains, zagrożonego powodzią, gdyby woda przerwała lodowiec. Jest tam tyle wody, że można by nią napełnić 26 basenów olimpijskich. "Miasto nie chciało czekać na katastrofę - przystępujemy do działania, żeby katastrofie zapobiec" - podkreślił Peillex.

Cała operacja ma kosztować prawie 2 miliony euro. Osuszanie jeziora pod lodowcem potrwa do października. O wodzie pod lodowcem naukowcy poinformowali w marcu. Od razu zainstalowano wtedy system alarmowy na wypadek powodzi, dający ludziom od 10 do 30 minut na ewakuację.

Woda spod lodowca zdewastowała dolinę, w której położone jest Saint-Gervais-les-Bains, w 1892 roku, pochłaniając 175 ofiar śmiertelnych. Ocenia się, że obecnie pod Tete Rousse jest znów tyle samo wody, co wtedy.

Podczas naszej bytności w masywie Mont Blanc widzieliśmy przygotowania do tej operacji - helikoptery cały dzien zwoziły sprzęt z doliny a grań za Gouterem chwilowo była zamknięta, żeby kogoś helikopter nie zdmuchnął.
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 27 września 2010, 12:23

Denis Urubko to jeden z moich idoli, ale po zdobyciu Korony Himalajów i Karakorum trochę uderzyła mu sodówa do głowy - inna sprawa, że miał do tego pełne prawo :)
Ale dlaczego o tym piszę ?
Nie tak dawno czytałem wywiad z Denisem Urubko, gdzie stwierdził kategorycznie, że jego (przepraszam - Jego) rekord na Elbrusie będzie przez wiele lat nie do pobicia, a on sam chce ten rekord jeszcze tak wyśrubować, żeby nikt nawet nie pomyślał o zbliżeniu się do niego.
No i tak sobie myślę - ciekawe co Denis teraz powie ?
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
Mariusz
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 623
Rejestracja: 28 lutego 2009, 16:58

Post autor: Mariusz » 27 września 2010, 18:26

Dariusz Meiser pisze:Podczas naszej bytności w masywie Mont Blanc widzieliśmy przygotowania do tej operacji - helikoptery cały dzien zwoziły sprzęt z doliny a grań za Gouterem chwilowo była zamknięta, żeby kogoś helikopter nie zdmuchnął.
To raczej nie jest związane z wodą pod lodowcem, gdy my tam byliśmy to były tam prowadzone jakieś drobne prace na samej krawędzi, kawałek za obozowiskiem.
Tu króluje zeszłoroczny czas
Na posłaniu z liści buczynowych
Stąd do ziemi dalej niż do gwiazd
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4583
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11

Post autor: HalinkaŚ » 13 października 2010, 23:47

Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Edurne Pasaban jednak pierwszą Kobietą z Koroną Himalajów !!

Post autor: Dariusz Meiser » 14 grudnia 2010, 15:16

A jednak stało się to, co większość już wiedziała.
Okazało się, że Koreanka Oh-Eun Sun nie weszła jednak na Kangczendzongę i tym samym nie jest pierwszą Kobietą która weszła na wszystkie 14 ośmiotysięczników !!!
W tej sytuacji palma pierwszeństwa przypadła Hiszpance (czy jak niektózy wolą - Baskijce) Edurne Pasaban.

Myślę, że wielu ludzi gór przyjęło ten werdykt z zadowoleniem i radością.

http://www.wspinanie.pl/serwis/201012/1 ... un-sun.php
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 14 grudnia 2010, 18:46

Film w tym linku z Kingą wymiata :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 03 lutego 2011, 17:08

Niestety czas nie pozwala mi ostatnio na szczegółowe czytanie forum, więc jak informacja już była, to proszę o skasowanie.

źródło: http://wyprawy.net/strona,doc,pol,glown ... ,plus.html
Z przykrością informujemy, że nasz kolega, Edward Hudziak, ratownik GOPR z wieloletnim stażem, przewodnik, kierownik schroniska na Markowych Szczawinach, zginął podczas wejścia aklimatyzacyjnego na Ilinizas Norte w Ekwadorze. Wypadek miał miejsce 28 stycznia, ok. godz. 13.00.

Składamy kondolencje Rodzinie zmarłego i łączymy się w bólu, gdyż każdy z nas poniósł wielką stratę.
Edward kochał góry, mieliśmy wiele wspólnych planów, których już nie uda się nam zrealizować.

Szczegóły wypadku zostaną opublikowane za zgodą Rodziny Edwarda, której w pierwszej kolejności pragniemy przekazać wszystkie informacje w tej sprawie.
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4583
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11

Post autor: HalinkaŚ » 22 lutego 2011, 17:51

Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4583
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11

Post autor: HalinkaŚ » 07 marca 2011, 23:34

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... =&id=11942
Trzymam kciuki za powodzenie ataku szczytowego :)
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Awatar użytkownika
zbig9
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1817
Rejestracja: 24 sierpnia 2009, 22:36

Post autor: zbig9 » 08 marca 2011, 13:08

HalinkaŚ pisze:http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... =&id=11942
Trzymam kciuki za powodzenie ataku szczytowego :)
Jak czytam te relacje, to nie jestem pewien czy oni naprawdę chcą tam wejść. Nie wróżę sukcesu. Kiedyś Polacy odnosili sukcesy, bo mieli niewiele do stracenia. Dziś już mają. Zresztą prawdziwy himalaim to lata 50-te, ściślej do 64 roku.
https://photos.app.goo.gl/zTv3GrRBWM8y8cgn7

''Starość to kwestia decyzji. Ja jeszcze nie podjąłem''
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4583
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11

Post autor: HalinkaŚ » 11 marca 2011, 9:34

Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Awatar użytkownika
zbig9
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1817
Rejestracja: 24 sierpnia 2009, 22:36

Post autor: zbig9 » 16 marca 2011, 15:47

https://photos.app.goo.gl/zTv3GrRBWM8y8cgn7

''Starość to kwestia decyzji. Ja jeszcze nie podjąłem''
Awatar użytkownika
Mariusz
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 623
Rejestracja: 28 lutego 2009, 16:58

Post autor: Mariusz » 07 lipca 2011, 19:20

Paskudny ten culuar [*]
Tu króluje zeszłoroczny czas
Na posłaniu z liści buczynowych
Stąd do ziemi dalej niż do gwiazd
Anonymous

Post autor: Anonymous » 24 sierpnia 2011, 19:53

Gratulacje dla Darka Załuskiego za stanięcie na szczycie K2 :!:

http://wspinanie.pl/serwis/201108/23K2-zdobyte.php
ODPOWIEDZ