K2

W tym dziale rozmawiamy o górach z całego świata oraz przedstawiamy nasze relacje i zdjęcia z wycieczek zagranicznych. Również tu możesz zapytać o przygotowania, problemy i trudności przy organizowaniu wypraw zagranicznych.

Moderatorzy: adamek, PiotrekP, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Dariusz Meiser
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1944
Rejestracja: 16 stycznia 2008, 10:40
Kontakt:

Post autor: Dariusz Meiser » 02 sierpnia 2008, 18:40

14 himalaistów różnej narodowości zaginęło na zboczu K2, czterech na pewno nie żyje - takie informacje przekazali włoskiej agencji Ansa dwaj włoscy wspinacze, przebywający w bazie w Pakistanie i obserwujący stamtąd akcję ratunkową.

Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl/1800164,12,item.html
Tolerancja dla niejednoznaczności.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3159
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 02 sierpnia 2008, 19:08

Przyczyny:
http://www.alpinist.com/doc/web08x/news ... ac-trapped

Zbliża się 10 sierpnia...
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Oluchna

Post autor: Oluchna » 02 sierpnia 2008, 21:57

informacje o akcji ratunkowej:
http://www.humanedgetech.com/expedition/norit/
a tu strona ekipy ze zdjęciami i trasą jaką szli:
http://www.noritk2.nl/

czasami nie mamy na pewne rzeczy wpływu i mimo doświadczenia i przygotowania zdarzają się wypadki
smutne ,że przychodzi płacić taką cenę za marzenia
Oscar

Post autor: Oscar » 03 sierpnia 2008, 12:03

Jak ja uwielbiam jak onet pisze o górach:

info z dziś z godz. 10:26

odnaleziono 9 wspinaczy
Większość odnalezionych znajduje się w obozach trzecim i drugim na drodze wiodącej na szczyt K2 południowo-wschodnią granią. Są bezpieczni, choć wyczerpani. Niektórzy doznali odmrożeń. Część z nich schodzi w kierunku obozu bazowego.
Nieznany jest los czterech himalaistów, z którymi nie nawiązano dotąd kontaktu.


info z godz. 11:29
9 wspinaczy zginęło, 4 jest wciąż zaginionych
Dziewięciu zabitych, czterech zaginionych
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3159
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 03 sierpnia 2008, 14:16

Informacja od Fabrizio z SP:
"Nine are dead, and five missing, with not much hope to find them alive. The dutch Wilco Van Rooijen, who was the leader of the expedition and was feared dead, has been found yesterday alive.
In Italy many blame this "commercial" expeditons, that bring too many people on this famous but dangerous mountains."
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Oluchna

Post autor: Oluchna » 03 sierpnia 2008, 14:51

nie zgodziłabym się z tym, nie słyszałam o komercyjnych wyprawach na K2 (może to była pierwsza!), częściej "turyści" zdobywają Everest (np. pani z reklamy Ibupromu), zresztą patrząc na listę uczestników widać ,ze mieli doświadczenie, a na to co się stało nie mieli wpływu, siła natury.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 03 sierpnia 2008, 18:53

Oluchna pisze:a na to co się stało nie mieli wpływu, siła natury
Zgadzam się. Z tym się Nigdy nie wygra. Można tylko mieć Szczęście. Szkoda załogi :(
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3159
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 03 sierpnia 2008, 20:24

Oficjalna strona wyprawy serbskiej podaje już 10 ofiar śmiertelnych.
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Oluchna

Post autor: Oluchna » 03 sierpnia 2008, 22:22

ekipy z BC mówia już o jedenastu, na pewno z sześcioma maja kontakt i to jest jak narazie jedyna dobra wiadomość.
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3159
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 03 sierpnia 2008, 23:12

Tak, też przeczytałem już o 11. Powtórka 1986? K2 w końcu upomniała się o swoje...
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3159
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Kontakt:

Post autor: jck » 03 sierpnia 2008, 23:21

Oluchna pisze:nie zgodziłabym się z tym, nie słyszałam o komercyjnych wyprawach na K2 (może to była pierwsza!),
Proszę: płacisz- jedziesz. Co prawda, nie jest to jeszcze skala taka jak na Evereście czy Cho Oyu, ale fakt 'mitu K2' z pewnością sprawia, że takie wyprawy muszą mieć miejsce...

http://www.fieldtouring.com/expeditions ... d_peak.php
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Oluchna

Post autor: Oluchna » 04 sierpnia 2008, 0:34

jestem lekko zdziwiona, ale cóż niektórzy nie szanuja ani siebie ani gór.

zastanawiam sie tylko kiedy można mówi o komercyjnych wejścia?
Koszty wypraw sa zawsze duże, dlatego każdy uczestnik płaci jeżeli nie ma sponsorów (to nie grzech i już chyba nikogo nie dziwi) problem leży raczej w posiadanym doświadczeniu lub jego braku. Na K2 nie wejdzie każdy, trzeba umiec sie wspinac i znać tego typu góry. Jezeli ktoś spełnia te warunki, ale płaci za wprowadzenie go na szczyt to nie jest to chyba komercja...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 04 sierpnia 2008, 1:27

Oluchna pisze:Jezeli ktoś spełnia te warunki, ale płaci za wprowadzenie go na szczyt to nie jest to chyba komercja...
Right! IMHO.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 04 sierpnia 2008, 7:27

Oluchna pisze:Jezeli ktoś spełnia te warunki, ale płaci za wprowadzenie go na szczyt to nie jest to chyba komercja...
Nie? A ja się nie zgodzę. Wszędzie, gdzie się na takich wejściach zarabia pieniądze to jest czysty biznes dla tego, kto zarabia. Dlaczego to rozgraniczać, że jak "umiemy i wiemy" to nie ma komercji, a jak "nie umiemy/nie wiemy", to komercja jest?
Czy płacenie przewodnikom w Tatrach słowackich za wejście na Gerlach mimo, iż pewnie sami byśmy tam weszli, bo znamy tego typu góry i coś tam wiemy, nie jest komercją? Jak ktoś na tym zarabia i to niemałe pieniądze, to jest to czysty interes, ot co. Moim skromnym zdaniem. Ale mogę polemizować tyle, że w innym wątku :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 04 sierpnia 2008, 7:54

Nawet jak wchodzisz solo, to już uczestniczysz w tym turystycznym biznesie, wykupując permity, ubezpieczenia czy też "darowizny" dla maoistowskich rebeliantów. Komercha jest wszędzie :>
ODPOWIEDZ